MJ23
01-10-2006, 12:34
Wczoraj zdechl mi samiec barwniaka szmaragdowego
nic nie wskazywalo na to by mu cos bylo
plywal dziarsko z samica lub sam i rzadzil akwarium
nie bal sie zadnej ryby - kakadu i borelli i samica ustepowaly mu
ale zaczal rano dziwnie plywac i sapac i zdechl jakby ze starosci
dzis wpuscilem noweg samca - wyglada identycznie
ale o dziwo samica go nieakceptuje
zaczelo sie od bujki na pyski - a teraz tak go gania po akwarium ze mala glowa - jakby go zabic chiala
a on biedak tak sie jej boi ze na jej widok zawalu dostaje
czy samica moze go zabic ??
skoro w nie ma w akawarium innego samca ???
nic nie wskazywalo na to by mu cos bylo
plywal dziarsko z samica lub sam i rzadzil akwarium
nie bal sie zadnej ryby - kakadu i borelli i samica ustepowaly mu
ale zaczal rano dziwnie plywac i sapac i zdechl jakby ze starosci
dzis wpuscilem noweg samca - wyglada identycznie
ale o dziwo samica go nieakceptuje
zaczelo sie od bujki na pyski - a teraz tak go gania po akwarium ze mala glowa - jakby go zabic chiala
a on biedak tak sie jej boi ze na jej widok zawalu dostaje
czy samica moze go zabic ??
skoro w nie ma w akawarium innego samca ???