Zobacz pełną wersję : czy to może być ichtiosporidioza?
dubeltoovka
06-17-2004, 13:34
opierając się na artykule pana Jerzego Antychowicza (http://www.akwarium.prx.pl/adv/ichtiosporidioza2.htm ) mam pytanie czy ktoś miał już do czynienia z tym grzybem..? mam chorego welona, którego trudno mi zdiagnozować bo objawy są niepełne (patrz--> http://www.akwarystyka.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2886) i chyba popełniłam wielki błąd wpuszczając go spowrotem do akwa ogólnego... podałam już 2 dawki MFC, poprawa stanu rybki raczej nieznaczna... jestem początkującą akwarystką, brak mi doświadczenia dlatego pytam tutaj, może ktoś przechodził przez podobne problemy...
dubeltoovka
06-18-2004, 10:00
:cry: dziś rano znalazłam martwą molinezję... druga też mi gdzies znikneła... być może też padła tylko leży w miejscu niewidocznym... postaram się jak najszybciej zdobyć testy, popytam znajomych może ktoś mi coś udostępni do wypłaty narazie hohohoho daleko... trzymajcie kciuki...
Napisz czy te molinezje miały jakieś objawy i jakie robisz podmiany wody i jak długo chodzi filtr.(Sorry nie mam czasu na szukanie)
dubeltoovka
06-18-2004, 11:29
Molcie - żadnych objawów... ani zmian na skórze, ani dziwnych odchodów, ani dziwnych zachowań... Jakiś miesiąc temu jedna Molly zachowywała sie dziwnie przez kilka dni, przesiadywała ciągle na dnie ale to mineło po jakichś 5-ciu dniach... teraz obie były żwawe, pływały jak zwykle w górnej częsci zbiornika, apetyt bez zarzutu...
filtr chodzi ok pół roku. Podmiany co tydzień - 25%... W akwa były te dwie Molcie, dwie weloniaste, dwie brzanki sumatrzańskie i glonojad. Po tym jak zachorowała weloniasta podałam FMC do akwa ogólnego i podniosłam temp do 28-29stopni... Jedyne co mi jeszcze przychodzi do głowy to kamienie... przywiozłam kiedyś znad rzeki takie otoczaki ale przed włożeniem do akwa zostały wyszorowane, wygotowane w wodzie z solą i wypłukane dość mocno... to było jakieś 2 - 3 tygodnie temu, więc nie przyszło mi do głowy że mogły coś ze sobą przynieść... teraz się zastanawiam czy przypadkiem nie zmieniły mi parametrów wody na tyle, że rybciom zaszkodziło... XAC dzięki z góry za jakakolwiek pomoc...
Przy tak dużych podmianach wody jej parametry powinny być takie jak w kranówie. W Sanepidzie(albo wodociągach) mają dokładne dane - poproś to podadzą i odpadnie problem testów. Jeżeli nie przekarmiasz ryb to przy takich podmianach azotem też nie musisz się przejmować. Kamieni rzecznych też bym nie posądzał o korekty chemiczne, gotowanie pownie wybiło formy biologiczne, ewentualnie mogły zostać jakieś paskudztwa chemiczne ale to mało prawdopodobne. Jak miałbym zgadywać to szukałbym w pokarmach - tubifex albo czerwona ochotka - miałem po nich (po ochotce x2, a kumpel po tubifexie) pogromy z cyklu paręnaście ryb w 2-3 dni.
Dubeltoowka - napisz czym je karmilas, to bedzie chyba istotna rzecza w tym poscie. Poza tym z rzeki mozna przyniesc rozne choroby, ktore ujawniaja sie zazwyczaj po pewnym czasie /3-6 tygodni/ wiec tez jest takie prawdpodobienstwo. Zazwyczaj jednak wygotowanie lub dobre wyparzenie wystarcza dla zabicia bakterii i wirusow.
dubeltoovka
06-18-2004, 12:35
z tym pokarmem możesz mieć rację... nie wpadłam na to... kupiłam przedwczoraj granulki - jakieś takie za 1 zł w moim zoologicznym... bo stare mi się skończyły... teraz oglądam pudełko i ani producenta ani nic na tym nie ma... że tez na to wcześniej nie wpadłam... XAC - wielka buźka jeśłi to był powód :)
no i dzięki za podpowiedź z tym Sanepidem.... postaram się czegoś dowiedziec jeszcze dziś
dubeltoovka
06-18-2004, 12:39
Klay - więc karmiłam do tej pory pokarmami Tropicala, od czasu do czasu jakieś warzywka ale, tak jak pisałam post wyżej, kupiłam przedwczoraj nowe granulki i sprawa Molly się wyjaśnia, gorzej z welonem który objawy ma od poprzedniej soboty i to napewno nie jest związane z pokarmem...
szukam namiarów na kogoś kto wie co mi płynie w kranie... mam nadzieję, że sie uda... dzięki wielkie dla Was... (nie ma ikonki z całusem, co za pech :) )
Kup im kilka różnych pokarmów w torebkach i stosój przemiennie + mrożona daphnia - pomaga w trawieniu(co 2-3 dni) i obserwuj.
A tak na marginesie jak ukrywasz skąd jesteś to kto ma Ci powiedzieć jaka jest woda w Twoim kranie?
dubeltoovka
06-18-2004, 13:02
Kup im kilka różnych pokarmów w torebkach i stosój przemiennie + mrożona daphnia - pomaga w trawieniu(co 2-3 dni) i obserwuj.
A tak na marginesie jak ukrywasz skąd jesteś to kto ma Ci powiedzieć jaka jest woda w Twoim kranie?
stosowałam naprzemiennie Ichtio-vit i wysokoproteinowy Tropicala, do tego granulki, z mrożonek nic ale chyba zacznę jeśli to pomaga..
a tak na marginesie już kiedyś pisałam, że jestem z Pszczyny, ale czy ktoś wie gdzie to..? :P woda na całym śląsku jest ta sama bo z jeziora goczałkowickiego, z tego co wiem to pH koło 7,1 - 8,2 ale wole się dowiedzieć konkretów... no i nie szukam TU namiarów tylko sama szperam po telefonach :wink:
Faktycznie masz mnie - nie mam pojęcia gdzie to. Z tym ph to fakt duży rozrzut i przydałoby się to sprecyzować a pokarm stosuj różnych firm bo dodają każda swoje bajery i mieszanki są najlepsze.
dubeltoovka
06-18-2004, 13:24
trochę geografii - Pszczyna lezy mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Katowicami a Bielskiem...
no to podzwoniłam i się dowiedziałam, że dziś mi nic nie powiedzą bo pracowali tylko do 14, dowiem sie w poniedziałek o 7...
co za wspaniały kraj... idę zarabiać pieniązki na testy... miłego popołudnia akwamaniacy :wink:
co za wspaniały kraj...
az sie lezka w oku kreci ... :wink:
... i że w ogóle coś się jeszcze w nim kręci
dubeltoovka
06-19-2004, 13:20
wczoraj sprzatałam wieczorem akwa w poszukiwaniu ciała drugiej molinezji... znalazłam ją i kiedy wyjmowałam z akwa zauważyłam coś dziwnego... na palcach został mi czarny osad... coś jak atrament... czy to normalne? dodam, że leżała ona w akwa już około pół dnia, więc może to wynik jakiegoś rozkładu..?
Po pierwsze do odłowu padłych ryb kup oddzielną siatkę a po drugie jeśli to black to zostało ci na palcach trochę rybki (rozłożonej).
dubeltoovka
06-21-2004, 11:51
siatke powiadasz... :? coś mi grozi jeśli je wyjmuję rękoma..?
powracam z danymi o mojej kranówie...
pH 6,9
Fe 0,03
NH3 0,06
azotany ok 4
i jedna nieścisłość... pytałam o twardość ogólną (TwO), dostałam odpowiedź 80 mg/l (pani mi szybko przeliczyła że w niemieckich to jest 4 - 4,5) a jak zapytałam o twardość węglanową (TwW) to dostałam odpowiedź, że to jest to co wcześniej - 80 mg CaCO3 na litr wody... i zgłupiałam... myślałam, że to dwie różne wartości... :? :?:
Raczej nic Ci nie grozi, ale to mało estetyczne i czasem wypadki podobno chodzą po ludziach (osobiście nie wierzę). Siatka to mi tak wyskoczyła, bo mam parę zbiorników i nie chcę syfu roznosić to siateczka do padliny stoi sobie w słoiku ze solanką.
dubeltoovka
06-27-2004, 21:51
Z serwisu Choroby ryb (http://clan.pl/~slawek/moja_strona/akwa/choroby.htm)
MYKOBAKTERIOZA (potocznie rybia gruźlica)
Trudna do rozpoznania, ma podobne objawy do wielu innych chorób. Dopiero wykonanie sekcji wykazuje na narządach wewnętrznych liczne białe guzki. Do całego obrazu zmian chorobowych mogą dołączyć objawy innych schorzeń takich jak np. posocznica czy pleśniawka.
Objawy:
Apatia, mała ruchliwość ryb, brak apetytu,
Nastroszenie łusek, spuchnięty brzuch,
Wytrzeszcz oczu, niewielki owrzodzenia,
Wychudzenie, zblednięcie i brak wzrostu ryb.
Zwalczanie: nieuleczalna, chore ryby uśmiercić aby nie cierpiały a pozostałe obserwować i odizolować jako podejrzane osobniki.
:cry: prawdopodobnie to nie ichtiosporoidioza tylko mykobakterioza... taką stawiam diagnozę po dwóch tygodniach obserwacji... na jutro zaplanowałam ukrócenie męk weloniastej... dziękuję wszystkim za wsparcie...