Zobacz pełną wersję : celowe krzyzowanie odmian
czesc
chcialem poprowadzic dyskusje na temat celowego krzyzowania odmian np. tropheus sp black
co myslicie na ten temat , wasze obserwacje, wnioski?
czy sztuczne twozenie jakiegos nowego gatunko jest czyms zlym?
czy nasz podejscie do akwarytyki jest naturalistyczne ? a moze bardziej naukowe , empiryczne?
moja pozycja jest taka ze nie mam nic przeciwko twozeniu nowych gatunkow ryb poniewaz i tak nie beda mialy one bytu w natuze wiec nie zachwieja rownowagi biologicznej a jedynie wzbogaca swiat akwarystyki o nowe odmiany.
czesc
chcialem poprowadzic dyskusje na temat celowego krzyzowania odmian np. tropheus sp black
co myslicie na ten temat , wasze obserwacje, wnioski?.
to bardzo prosze prowadź ;-)
czy sztuczne twozenie jakiegos nowego gatunko jest czyms zlym?
czy nasz podejscie do akwarytyki jest naturalistyczne ? a moze bardziej naukowe , empiryczne?.
No od skrzyzowanie dwu gatunków do stworzenia nowego droga jest daleka i wyboista.Celowe krzyżowanie imho miałoby sens gdyby temu przyswiecał jakiś cel nadrzędny i mysl. Jednak takie powstałe osobniki nie mogłyby być wypuszczone do srodowiska i do dalszej amatorskiej hodowli - dlaczego ?? - bo nie znałbyś ich cech dokładnie i mogłyby coś bezpowrotnie zniszczyć, a jesli chodzi o akwarystykę i ogólnie krzyzowanie gatunków to z reguły z tego co wiem bastardy są niepłodne.
Raczej jest bardziej przekonywująca mysl tworzenia nowych odmian w danym gatunku, choć także wielce dla niektórych wątpliwa etycznie i biologicznie.
moja pozycja jest taka ze nie mam nic przeciwko twozeniu nowych gatunkow ryb poniewaz i tak nie beda mialy one bytu w natuze wiec nie zachwieja rownowagi biologicznej a jedynie wzbogaca swiat akwarystyki o nowe odmiany.
po pierwsze albo odmiany, albo gatunki.Mieszasz pojęcia, a to całkiem co innego. Po drugie w biologii nigdy nic nie wiadomo na pewno - czemu uważasz że nowa odmiana nie będzie miała racji bytu ??
po pierwsze albo odmiany, albo gatunki
wiadomo ze w taksonomi pierwsze sa gatunki a dopiero odmiany czyli z zwiazku z ewolucja(lub tez nie jak w naszym przyapadku) nastepuje wyodrebnienie odmian danego gat. nie zrozumiales mojego toku myslenia
powstałe osobniki nie mogłyby być wypuszczone do srodowiska i do dalszej amatorskiej hodowli - dlaczego ?? - bo nie znałbyś ich cech dokładnie i mogłyby coś bezpowrotnie zniszczyć, a jesli chodzi o akwarystykę i ogólnie krzyzowanie gatunków to z reguły z tego co wiem bastardy są niepłodne.
w zakresie twozenia nowego gatunku nie ma duzej filozof(samego zabieg) a po za tym w naszych warunkach jest tylko mozliwe zaplodnienie poz ustrojowe lub lud szczescia, nie jest takze reguła ze powstaly gatunek w calej linji bedzie bezplody, poprze selekcje mozna wydobyc osobniki plodne w relacji np 10:100
prostsza zecza jest oscylowac wokol odmiany i jej zmian ale w zaleznosci od zalozonego celu mozna uzyska podebne rezultaty jak w przyp. gat.
czemu uważasz że nowa odmiana nie będzie miała racji bytu ??
poniewaz nie byla by przystosowana do zycia w srodowisku naturalnym:
brak naturalnej ochorony przed infekcjami, etc
trudnosci w zdobywaniu pokarmu
itd ogolnie przystosowanie do swojego sr biotopowego ktore przebiegalo u pierwowzorow przez setki tys lat
wiadomo ze w taksonomi pierwsze sa gatunki a dopiero odmiany czyli z zwiazku z ewolucja(lub tez nie jak w naszym przyapadku) nastepuje wyodrebnienie odmian danego gat. nie zrozumiales mojego toku myslenia
hm,nam podobne odczucie w stosunku do Twojej odpowiedzi
w zakresie twozenia nowego gatunku nie ma duzej filozof(samego zabieg) a po za tym w naszych warunkach jest tylko mozliwe zaplodnienie poz ustrojowe lub lud szczescia, nie jest takze reguła ze powstaly gatunek w calej linji bedzie bezplody, poprze selekcje mozna wydobyc osobniki plodne w relacji np 10:100
no popatrz.Skoro to takie proste to czemu nie ma wielu nowych gatunków?
prostsza zecza jest oscylowac wokol odmiany i jej zmian ale w zaleznosci od zalozonego celu mozna uzyska podebne rezultaty jak w przyp. gat.
bardzo prosta patrzac na odmiany welonów;danio etc. i na czas i wysiłek jaki temu poswiecono
czemu uważasz że nowa odmiana nie będzie miała racji bytu ?
poniewaz nie byla by przystosowana do zycia w srodowisku naturalnym:
brak naturalnej ochorony przed infekcjami, etc
trudnosci w zdobywaniu pokarmu
itd ogolnie przystosowanie do swojego sr biotopowego ktore przebiegalo u pierwowzorow przez setki tys lat
hmm,a nie dziedzicza przypadkiem jakis cech po rodzicach???
co rozumiesz przez brak naturalnej ochrony...? - o brak czego Ci chodzi patrząc z punktu fizjologii ??
czemu miały by miec trudności w zdobywaniu pokarmu? - czyżby inna budowa pyska ?
ryby mogą się adaptować do nowych warunków bardzo szybko - poczytaj o introdukcjach w jeziorze Wiktorii, karpia , sumika , kraba wełnistorękiego etc.