Zobacz pełną wersję : problem z glonami
Mam problem z glonami. Jak najskuteczniej sie ich pozbyc? I co jeszcze robic zeby ich nie miec? Podmieniam wode ok. 15% na tydz. Ph ok.7.5. reszty parametrow nie znam.
Oto glony kture mnie drecza.
Spróbuj zakwasić wodę, krasnorosty tego podobno nie lubią. U mnie problemy z glonami skończyły się po wprowadzeniu do akwa kosiarek - 2 szt wyżarły je doszczetnie w 200l w ciągu ok 2tyg :D
Zapomnialem dodac ze mam w akwa 6 szt. kosiarek od ok tygodnia.
Sprubuj dodać parę otosów, a jakie masz oświetlenie?
Też mam to paskudztwo. IMO kosiarki niechętnie jedzą te glony ale czasami coś tam podskubują. Otoski również tego nie tykają. Amano podobnie jak kosiarkii troche podskubują.
Opanowałem ten szajs poprzez systematyczne codzienne wybieranie jak tylko zaczeły się pojawiać. Wyrywanie "krzaczków" pensetą oraz pozbywanie się zainfekowanych liści. Jak widać na zdjęciu masz już bardzo zainfekowane liście. Możesz spróbować wyjąć je z akwa na 20-40min i przesuszyć. U mnie przynioslo to dobre rezultaty przy Microzorium i Lilaeopsis ale odbiło się to również na kondycji roślin.
Obecnie nadal zbijam twardości i obniżam pH, również baniak coraz bardziej się stabilizuje. Widać że glonów jest coraz mniej. Jedynie mech spędza mi sen z powiek......
U mnie kosiarki a u kumpla otosy spowalniają znacznie rozrost - skubią w zasadzie tylko maluteńkie niteczki nie ruszając starych.
też miałem te nity zwiekszylem obasde roslin kupilem kosiary i po klopocie :-) na szczescie
Jedna z przyczyc powstawania glonow nitkowatych jest zbyt duza ilosc zelaza w wodzie. Moze nad tym trzebaby bylo sie zastanowic. Nie usuwac skutkow ale poszukac przyczyn ...