Zobacz pełną wersję : tropheusy a stres wywolany czynnikami zewn.
Witam
Zastanawia mnie wplyw usytuowania baniaczka w pomieszczeniu typu salon. Czy takie ruchliwe miejsca wplywaja bardzo negatywnie na samopoczucie tropheusow? Czy sa w stanie sie do tego przyzwyczaic, jesli sa w takim miejscu chodowane od mlodziakow? Zna ktos moze jakies linki do stron, gdzie mozna znalezc opracowania dotyczace rodzajow stresu i jego wplywu na samopoczucie trofci???
umiejscowanie akwarium to tylko jeden z czeynnikow zew. ktore wywoluja stres sa inne, pracy takeij w internecie raczej nei bedzie za duzo wymagasz:)
Roberto345
10-17-2005, 20:33
Jesli chodzi o tropheusy to różnie z nimi bywa, niektóre z czasem się przyzwyczajają, a inne nawet u kresu swoich dni zostają wstydliwe, ja raczej odradzałbym stawianie baniaczka z tropheusami w zbyt ruchliwym miejscu, mam duboisy z zbiorniku razem z chimbami, i duboisy jak kogoś widzą to odrazu do szyby i do góry iw dół jak by mogły to by cały czas człowiekowi na ręku siedziały, a chimby mają już ponad 2 lata, i rzadko je widuje a przy karmieniu to rozbijają się o kamienie i szyby takie płochliwe.
Na to zeby nie stawiac to juz troche z pozno bo stoi juz w salonie 5 rok.Jak budowalem dom ,to zbudowalem specjalny postument pod nie:P
Roberto345.Jesli rzeczywiscie masz sporo gat. to moze podrzucil bys mi jakas liste na prv. Caly czas skladam obsade i szukam paru rybencji.
wojtass_maniak
10-18-2005, 20:48
Spokojnie sie przyzwyczaja:) ja jak wchodze do pokoju to wszystkie z nosem przy szybie sa i czekaja na zarcie:) Duboisi samiec zawsze przy samej glowie jest jak jestem przy akwarium i nawet jak przyloze twarz do akwarium to nie odplywa:)
Moje rybki też są w ruchliwym miejscu, a mało tego wszystko zależy od ciebie. Jeśli będziesz je traktował jak przyjaciela to jest OK, a jeśli tylko jako rybki to nawet cierniki ci padną. Co do Uciekania to rybi maj ą to do siebie, że kijarzą osobę, która je karmi i wtedy podpływają bo myślą, że dostaną coś do zjedzenia. Moje potrafią nawte wyskoczyć z wody po spirulinę . Często trzymam rękę nad lustrem z pokarmem, a one potrafią z lotu skubnąć.
wojtass_maniak
11-06-2005, 12:25
Z trofami jest ze jak ktos wejdzie to automatycznie uciekaja ale szybko poznaja czy to ten od pokarmu czy jakis nieznajomy:)
Po glebszych obserwacjach,zauwazam, ze wszzytsko zalezy od indywidualnego temperamentu i cech charakteru poszczegolnych osobnikow. Byc moze jest to zwiazane ze statusem ,jaki dana ryba ma w stadzie. W kazdym badz razie u mnie nie wyglada to juz tak zle, ryby zgodnie plywaja przy szybie( chociaz skalek mam ladnych paredziesiat kilo :P ), gdy tylko wykminia ,ze ktos sie w poblizu kreci i potencjalnie moze cos wrzucic do zarelka :)