Zobacz pełną wersję : niepelna obsada
mam dylemat gdyz od kilku dni nie moge doliczyc sie wszystkich pyszczakow tzn brakuje jednego, jest duze prawdopodobienstwo ze gdzies padl i nie moge go zlokalizowac a mam sporo skalek w akwa i roznieranie tej konstrukcji raczej mi sie nie usmiecha, moze ktos podpowie co robic?
Pyszczak mógł gdzieś wyskoczyć i może go wcale nie by w zbiorniku. Jeżeli jesteś jednak pewien iż tak się nie stało, to mógł zostać zjedzony przez inne ryby, albo może być gdzieś zakamuflowany żywy, lub martwy, a na to niestety nie ma rady.
jeżeli chcesz sie dowiedzieć czy napewno jest żywy to musisz niestety rozebrać konstrukcję. Wypadki chodzą nie tylko po ludziach...
ja bym poczekal... jezeli nie zyje to i tak zostanie pozarty przez inne ryby (szczegolnie glonojady jesli posiadasz)
Jeśli to trup i leży za skałkami to podczas podmiany wody spróbuj skierować duży strumień wody w miejsca niedostępne. Może wypłynie. Uważaj na konstrukcję.