Zobacz pełną wersję : Błękit metylenowy. Ospa :(
Przywlokłam do akwarium ospę :(. Wiem sama jestem temu winna, bo za krotko trzymałam nowe rybki (agassizy) w kwarantannie i teraz mam za swoje. Na razie kropki znalazłam na samicy agassiza i niestety ramirezkach.
Próbowałam leczyć metodą sauny, rybki siedziały kilka godzin w 33 stopniach - nic nie pomogło, a rybki zaczęły wariować :(. Obniżyłam temperaturę do 27 st. i zastosowałam błękit metylenowy (2 krople na 1 litr wody). Rybki siedzą w błękicie już drugi dzień, kropki nie bardzo chcą znikać, na szczęscie nie widać nowych, reszta obsady (neony, kiryski, gupiki) bez widocznych objawów.
Pytanie - ile powinna trwać kuracja błękitem, zeby nie zaszkodzic rybkom? Co jeszcze mogę zrobic? Zmienic lek czy pozostac przy błękicie?
O leczeniu ospy błękitem wyczytalam w jakiejs książce, sprawa wyszła w weekend więc nie było za bardzo możliwosci kupna innego leku, a przy tej chorobie trzeba z tego co wiem szybko działać.
A i jeszcze jedno, czy w trakcie leczenia można karmić ryby ?
Na Ospe Rybia jednym z lepszych jest Ichtiosan Tropicala. Obniz temperature do ok 25 stopni i zacznij leczenie. Przy ospie najwazniejsze sa praktycznie pierwsze 3 dni po zauwazenie objawow. Po tym czasie moze byc ja bardzo ciezko wyleczyc. Jesli chodzi o przyniesienie choroby z zoologicznego - tu mialbym jednak obawy tak to zformuowac. W sklepach ryby sa oslabione dluga glodowka i niewlasciwymi warunkami. Sa przez to podatniejsze na choroby. Prawdopodobnie choroba wziela sie z tego oslabienia. Jesli bylby to naturalny zbiornik a rybki bylyby w dobrej kondycji na pewno poradzilyby sobie z tym problemem same.
W trakcie leczenia mozna karmic rybki ale zmniejsz porcje. Rybki podczas choroby /zreszta tak jak i ludzie/ nie maja zbytnio dobrego apetyty a resztki pokarmowe moglyby pogorszyc sprawe.
dzięki Klay, na Ciebie zawsze mozna liczyć :)
ale czy mogę zastosować Ichtiosan jeżeli już użyłam błękitu? Czy te leki nie wejdą ze sobą w jakąś niekorzystną interakcję? Może powinnam wymienic część wody zanim zastosuję Ichtiosan?
dzięki Klay, na Ciebie zawsze mozna liczyć :)
ale czy mogę zastosować Ichtiosan jeżeli już użyłam błękitu? Czy te leki nie wejdą ze sobą w jakąś niekorzystną interakcję? Może powinnam wymienic część wody zanim zastosuję Ichtiosan?
No wlasnie tu jest maly problem. Nie znam reakcji z polaczenia tych lekow /z tego co wiem nie powinno sie nic stac poniewaz MFC jest polaczeniem zieleni, blekity i czegos tam jeszcze i stosuja sie ja bez problemowo/. Jednak dalas kilak dni temu wiec sam powinien unicestwic sie w wodzie. Polecalbym jednak szybka podmiane wody /wystarczy ok 10-15 % odstanej kranovity - jesli masz odstana/. Zastosowac lek i w tym czasie nie nawozic roslin !!! Jesli juz sa dosc silne objawy zastosuj w podwojonej dawce, za ok 3-4 dni normalna dawka i po tygodniu profilaktyka czyli normalna dawka.
Na szczęscie choroba jeszcze się zbytnio nie rozwinęła. Kropki znalazłam wylącznie na pielęgniczkach i to samicach.
W takim razie podmieniam dzis wodę (na szczęście mam odstaną) i dodaję Ichtiosan, mam nadzieję że dostanę go u mnie w sklepie.
Jeszcze raz dzięki :)
Obniz temperature do ok 25 stopni i zacznij leczenie.
Klay. Nie to, żebym się czepiał, absolutnie nie. Ale zawsze na wszystkich preparat napisane jest, aby temperaturę w trakcie leczenia ryb z ospy podnosić i przez dłuższy czas utrzymywac ją na poziomie 27-28 stopni. Może czegoś nie wiem na temat tych konkretnych rybek, albo może coś mi się pomieszało. Oświeć mnie proszę, skąd wziąłeś to 25 stopni? A tak już całkiem na marginesie to w 100% zgadzam sie z tym, że kulorzęsek jest wszechobecny i nie jest pierwotniakiem, którego się "przywleka". Według moich obserwacji jest on stałym bywalcem naszych zbiorników, a daje znać o sobie tylko w momencie, kiedy na skutek na przykład nagłego spadku temperatury, czy zmiany parametrów wody ryby tracą odporność
Kasiek-współczuję Ci, ale głowa do góry. Ja także przyniosłem to świństwo z akwarystycznego :( Polecam Ichtiosan, u mnie pomogło :D
A tak już całkiem na marginesie to w 100% zgadzam sie z tym, że kulorzęsek jest wszechobecny i nie jest pierwotniakiem, którego się "przywleka". Według moich obserwacji jest on stałym bywalcem naszych zbiorników, a daje znać o sobie tylko w momencie, kiedy na skutek na przykład nagłego spadku temperatury, czy zmiany parametrów wody ryby tracą odporność
wydaje mi się że w moim przypadku choroba jednak została przywleczona ze sklepu. Objawy dziwnym trafem pojawiły się w kilka dni po wpuszczeniu nowych rybek - i to własnie one pierwsze zachorowały. Wcześniej nie miałam żadnych tego typu problemów.
A wracając do ospy to cóż, jak na razie nie jest najlepiej :(. Zastosowałam ichtiosan wg zalecen na opakowaniu i podejrzewam że dawka była za słaba. Kropki pojawiły się na wszystkich pielęgniczkach i gupikach (prawdę mówiąc gupiki znoszą chorobę najgorzej :( ), neony i kiryski wyglądają jak na razie w porządku.
O dziwo rybki chętnie jedzą (choć racje żywieniowe zostały zmniejszone), a ramirezki mimo ospy złożyły ikrę i wypowiedziały wojnę agassizom. Dochodzi do autentycznych bijatyk, tłuką się ile wlezie, rannych na szczescie nie ma ;), zwycięzców i i pokonanych też nie bo siły rozkładają się dość równo.
Bopoco - w trakcie kuracji nie ma potrzeby podnoszenia i katowania az tak rybek. Osobiscie podnosze temperature tylko zanim wpuszcze Ichtiosan. Pozniej obnizam do nominalnej i Ichtiosan daje rade.
Pynia - jesli widac juz kropeczki na pletwach i cialach rybek proponuje zakropienie dwukrotnie wiekszej dawki niz nominalna. Po trzech dniach zakropic jeszcze raz nominalna dawke i po tygodniu profilaktycznie jeszcze raz nominalna dawke. Jesli ramirezki zniosly ikre proponowalbym zakropic Akryflawine. Mozna ja laczyc z Ichtiosanem a unikniesz zaplesniunia ikry. Co do ospy - wytwarza ona formy przetrwalnikowe, ktore przez trzy tygodnie moga byc w naszym akwarium i sa odporne na wszelakie leki. Na szczescie jest to latwa do wyleczenia choroba pod warunkiem, ze zastosuje sie kuracje przed trzecim dniem po wysypaniu rybek.
do tego wszystkiego proponowałbym odrobinę soli tylko nie jodowanej. Tak na 10 l łyżeczkę od herbaty. Rybkom nie zaszkodzi natomiast wirusom i bakteriom pomiesza szyki. Ja stosuję regularnie i na ospę nie chorują. Jeżeli jeszczę mogę coś doradzić towykop sobie kawałek korzenia chrzanu (rosnie go pełno wszędzie), naprawdę to działa neutralnie na środowisko, a zwaslcza przy tym międzyinnymi pleśniawkę i inne dziadostwa. Pozdrawiam
wykop sobie kawałek korzenia chrzanu (rosnie go pełno wszędzie), naprawdę to działa neutralnie na środowisko, a zwaslcza przy tym międzyinnymi pleśniawkę i inne dziadostwa. Pozdrawiam
Mario, o co chodzi z tym chrzanem? Mógłbyś bardziej rozjaśnić "przepis"
Pierwszy raz słyszę o tym i stąd moja ciekawość :roll:
polecam lekturę:
http://www.elem.internetdsl.pl/akk/artykuly/chrzan.html
sam do końca nie wiem co dokładnie powoduje ta roślina ale to działa. Przeczytałem o tym w czsopiśmie "Akwarium" z lat 70-tych. Zajrzę na stronę od Yeti