PDA

Zobacz pełną wersję : Błękit metylenowy. Ospa :(


kasiek
05-17-2004, 09:23
Przywlokłam do akwarium ospę :(. Wiem sama jestem temu winna, bo za krotko trzymałam nowe rybki (agassizy) w kwarantannie i teraz mam za swoje. Na razie kropki znalazłam na samicy agassiza i niestety ramirezkach.
Próbowałam leczyć metodą sauny, rybki siedziały kilka godzin w 33 stopniach - nic nie pomogło, a rybki zaczęły wariować :(. Obniżyłam temperaturę do 27 st. i zastosowałam błękit metylenowy (2 krople na 1 litr wody). Rybki siedzą w błękicie już drugi dzień, kropki nie bardzo chcą znikać, na szczęscie nie widać nowych, reszta obsady (neony, kiryski, gupiki) bez widocznych objawów.
Pytanie - ile powinna trwać kuracja błękitem, zeby nie zaszkodzic rybkom? Co jeszcze mogę zrobic? Zmienic lek czy pozostac przy błękicie?

O leczeniu ospy błękitem wyczytalam w jakiejs książce, sprawa wyszła w weekend więc nie było za bardzo możliwosci kupna innego leku, a przy tej chorobie trzeba z tego co wiem szybko działać.

A i jeszcze jedno, czy w trakcie leczenia można karmić ryby ?

Klayman
05-17-2004, 09:37
Na Ospe Rybia jednym z lepszych jest Ichtiosan Tropicala. Obniz temperature do ok 25 stopni i zacznij leczenie. Przy ospie najwazniejsze sa praktycznie pierwsze 3 dni po zauwazenie objawow. Po tym czasie moze byc ja bardzo ciezko wyleczyc. Jesli chodzi o przyniesienie choroby z zoologicznego - tu mialbym jednak obawy tak to zformuowac. W sklepach ryby sa oslabione dluga glodowka i niewlasciwymi warunkami. Sa przez to podatniejsze na choroby. Prawdopodobnie choroba wziela sie z tego oslabienia. Jesli bylby to naturalny zbiornik a rybki bylyby w dobrej kondycji na pewno poradzilyby sobie z tym problemem same.

W trakcie leczenia mozna karmic rybki ale zmniejsz porcje. Rybki podczas choroby /zreszta tak jak i ludzie/ nie maja zbytnio dobrego apetyty a resztki pokarmowe moglyby pogorszyc sprawe.

kasiek
05-17-2004, 09:42
dzięki Klay, na Ciebie zawsze mozna liczyć :)

ale czy mogę zastosować Ichtiosan jeżeli już użyłam błękitu? Czy te leki nie wejdą ze sobą w jakąś niekorzystną interakcję? Może powinnam wymienic część wody zanim zastosuję Ichtiosan?

Klayman
05-17-2004, 09:46
dzięki Klay, na Ciebie zawsze mozna liczyć :)

ale czy mogę zastosować Ichtiosan jeżeli już użyłam błękitu? Czy te leki nie wejdą ze sobą w jakąś niekorzystną interakcję? Może powinnam wymienic część wody zanim zastosuję Ichtiosan?

No wlasnie tu jest maly problem. Nie znam reakcji z polaczenia tych lekow /z tego co wiem nie powinno sie nic stac poniewaz MFC jest polaczeniem zieleni, blekity i czegos tam jeszcze i stosuja sie ja bez problemowo/. Jednak dalas kilak dni temu wiec sam powinien unicestwic sie w wodzie. Polecalbym jednak szybka podmiane wody /wystarczy ok 10-15 % odstanej kranovity - jesli masz odstana/. Zastosowac lek i w tym czasie nie nawozic roslin !!! Jesli juz sa dosc silne objawy zastosuj w podwojonej dawce, za ok 3-4 dni normalna dawka i po tygodniu profilaktyka czyli normalna dawka.

kasiek
05-17-2004, 10:21
Na szczęscie choroba jeszcze się zbytnio nie rozwinęła. Kropki znalazłam wylącznie na pielęgniczkach i to samicach.

W takim razie podmieniam dzis wodę (na szczęście mam odstaną) i dodaję Ichtiosan, mam nadzieję że dostanę go u mnie w sklepie.

Jeszcze raz dzięki :)

bopoco
05-20-2004, 23:32
Obniz temperature do ok 25 stopni i zacznij leczenie.


Klay. Nie to, żebym się czepiał, absolutnie nie. Ale zawsze na wszystkich preparat napisane jest, aby temperaturę w trakcie leczenia ryb z ospy podnosić i przez dłuższy czas utrzymywac ją na poziomie 27-28 stopni. Może czegoś nie wiem na temat tych konkretnych rybek, albo może coś mi się pomieszało. Oświeć mnie proszę, skąd wziąłeś to 25 stopni? A tak już całkiem na marginesie to w 100% zgadzam sie z tym, że kulorzęsek jest wszechobecny i nie jest pierwotniakiem, którego się "przywleka". Według moich obserwacji jest on stałym bywalcem naszych zbiorników, a daje znać o sobie tylko w momencie, kiedy na skutek na przykład nagłego spadku temperatury, czy zmiany parametrów wody ryby tracą odporność

Zeman77
05-21-2004, 07:20
Kasiek-współczuję Ci, ale głowa do góry. Ja także przyniosłem to świństwo z akwarystycznego :( Polecam Ichtiosan, u mnie pomogło :D

kasiek
05-21-2004, 12:16
A tak już całkiem na marginesie to w 100% zgadzam sie z tym, że kulorzęsek jest wszechobecny i nie jest pierwotniakiem, którego się "przywleka". Według moich obserwacji jest on stałym bywalcem naszych zbiorników, a daje znać o sobie tylko w momencie, kiedy na skutek na przykład nagłego spadku temperatury, czy zmiany parametrów wody ryby tracą odporność

wydaje mi się że w moim przypadku choroba jednak została przywleczona ze sklepu. Objawy dziwnym trafem pojawiły się w kilka dni po wpuszczeniu nowych rybek - i to własnie one pierwsze zachorowały. Wcześniej nie miałam żadnych tego typu problemów.

A wracając do ospy to cóż, jak na razie nie jest najlepiej :(. Zastosowałam ichtiosan wg zalecen na opakowaniu i podejrzewam że dawka była za słaba. Kropki pojawiły się na wszystkich pielęgniczkach i gupikach (prawdę mówiąc gupiki znoszą chorobę najgorzej :( ), neony i kiryski wyglądają jak na razie w porządku.
O dziwo rybki chętnie jedzą (choć racje żywieniowe zostały zmniejszone), a ramirezki mimo ospy złożyły ikrę i wypowiedziały wojnę agassizom. Dochodzi do autentycznych bijatyk, tłuką się ile wlezie, rannych na szczescie nie ma ;), zwycięzców i i pokonanych też nie bo siły rozkładają się dość równo.

Klayman
05-21-2004, 12:37
Bopoco - w trakcie kuracji nie ma potrzeby podnoszenia i katowania az tak rybek. Osobiscie podnosze temperature tylko zanim wpuszcze Ichtiosan. Pozniej obnizam do nominalnej i Ichtiosan daje rade.

Pynia - jesli widac juz kropeczki na pletwach i cialach rybek proponuje zakropienie dwukrotnie wiekszej dawki niz nominalna. Po trzech dniach zakropic jeszcze raz nominalna dawke i po tygodniu profilaktycznie jeszcze raz nominalna dawke. Jesli ramirezki zniosly ikre proponowalbym zakropic Akryflawine. Mozna ja laczyc z Ichtiosanem a unikniesz zaplesniunia ikry. Co do ospy - wytwarza ona formy przetrwalnikowe, ktore przez trzy tygodnie moga byc w naszym akwarium i sa odporne na wszelakie leki. Na szczescie jest to latwa do wyleczenia choroba pod warunkiem, ze zastosuje sie kuracje przed trzecim dniem po wysypaniu rybek.

Mario
05-21-2004, 20:01
do tego wszystkiego proponowałbym odrobinę soli tylko nie jodowanej. Tak na 10 l łyżeczkę od herbaty. Rybkom nie zaszkodzi natomiast wirusom i bakteriom pomiesza szyki. Ja stosuję regularnie i na ospę nie chorują. Jeżeli jeszczę mogę coś doradzić towykop sobie kawałek korzenia chrzanu (rosnie go pełno wszędzie), naprawdę to działa neutralnie na środowisko, a zwaslcza przy tym międzyinnymi pleśniawkę i inne dziadostwa. Pozdrawiam

atusia
05-21-2004, 21:38
wykop sobie kawałek korzenia chrzanu (rosnie go pełno wszędzie), naprawdę to działa neutralnie na środowisko, a zwaslcza przy tym międzyinnymi pleśniawkę i inne dziadostwa. Pozdrawiam
Mario, o co chodzi z tym chrzanem? Mógłbyś bardziej rozjaśnić "przepis"
Pierwszy raz słyszę o tym i stąd moja ciekawość :roll:

Yeti
05-21-2004, 22:00
polecam lekturę:

http://www.elem.internetdsl.pl/akk/artykuly/chrzan.html

atusia
05-21-2004, 22:22
Dzięki Yeti :)

Mario
05-22-2004, 08:15
sam do końca nie wiem co dokładnie powoduje ta roślina ale to działa. Przeczytałem o tym w czsopiśmie "Akwarium" z lat 70-tych. Zajrzę na stronę od Yeti