Zobacz pełną wersję : Danio pręgowany. Relacja z "rozmnóżki" :)
W tym wątku chcę dokładnie udokumentować za pomocą zdjęć poszczególne fazy rozwoju danio pręgowanego.
Dzień pierwszy.
Jak widać na zdjęciu. Para daniosów zapoznaje się właśnie ze sobą przez kawałek plastikowej szybki ;) (temp. wody 28 st C). Jutro rano zamierzam wyjąć "przekodę" i dopuścić do siebie "spragnionych kochanków". Ikra powinna przelecieć przez plastikowy ruszt i pozostać na dnie, gdzie nie będzie dostępna, gdyby w rodzicach obudził się "instynkt kanibala". Po tarle rodziców odłowię, a ikrę przeniosę na płyktę Petriego i wsadzę do cieplarki na 28,5 st C.
CDN :)
moim zdaniem dla danio 28 stopni to chyba za duzo... ja bym dal 25 ale zobaczysz co z tegon wyjdzie...
Tarło przebiegło bez problemów. niezbyt duża ilośc ikry, ale to byly młode ryby. Niestety pierwsze zdjęcie udało mi się zrobić dopiero po 3 godzinach. Oto i one... widać, że rozwój idzie pełną parą. ;) Widać już dość liczną grupę komórek, z której ukształtuje się rybka i duży woreczek z żółtkiem. Następne zdjęcie postaram się zrobić za kilka godzin.:)
Szósta godzina po zapłodnieniu. Jak widać coś się dzieje. Komórki szybko się dzielą. Niedługo zaczną się tworzyc pierwsze tkanki :).
Ósma godzina. Na jednym końcu coś zaczyna się formować :).
I niedługo bedą małe :) Rozmnażałem dania, naprawdę z ikr szybko wylęgały się młodziaki a ich ilość ... :shock:
Te zdjęcia robiłeś przez mikroskop :?: Czy jak :?: :shock:
Dwódziesta czwarta godzina. Niestety od wczorajszego popołudnia nie udało mi się zrobić innych zdjęć. Sporo przeoczyłem. Jak widać coraz bardziej przypomina to rybę. Widac już oczka (w lewym górnym rogu). A co najważniejsze już się rusza wewnątrz. :). Niestety z tego o widzę, ten osobnik jst już raczej skazany. Ten dziwny guz w okolicy ogona świadczy, że nie rozwinie się z niego prawidlowy osobnik :(.
Zdjęcie to zrobiłem przy pomcy stereoskopu Leica MZFLIII (właściwie można go nazwać mikroskopem stereoskopowym) oraz aparatu cyfrowego oczywiście :).
Tomasz Zawół
09-22-2005, 07:43
To się nazywa niezła relacja :) Przenoszę do Artykułów i felietonów gdyż tutaj temat odpłynie po jakimś czasie w siną dal.
Mam nadzieję, że autor się nie obrazi.
Następne 5 godzin później (29hpf). Widać, że ogon znacznie urósł i embrion coraz bardziej przypomina rybe :). Żółtka coraz mniej. Miejmy nadzieję, że starczy na resztę ;). Poza tym rusza się częściej.
Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie moge coś złapać ostrości. Poza tym fotografowanie takich małych obiektów nie jest łatwe.
A tak po za tym to nie obrażam się z byle powodu ;).
Wierzę, że Moderator wie, w którym dziale powinien być ten wątek, niech robi to co uważa za stosowne.:)
Trzydziesta druga godzina (32hpf). Większość embrionów żyje, jednak te które były zniekształcone (np. bez głowy) nie przeżyła tych godzin. Cześć "mutantów" żyje nadal, ale nie wiem jak długo jeszcze. Teraz widac jak bije ich serce i jak krew krąży w ich naczyniach. Szczególnie wyraźnie to widać w naczyniach woreczka żółtkowego. Nawet zrobiłem krótki 30 s. filmik aparatem. Nie jest może super jakościowy, ale widać tam jak bije serce i krąży krew.;) Z chęcią bym się z wami tym filmem podzielił, ale nie wiem jak mogę to zrobić.
Cześć
wspaniały pomysł
super się ogląda
niecierpliwie czekam na ciąg dalszy
pozdrawiam
giedor
Czterdziesta ósma godzina (48hpf). Niestety znowu sporo przeoczyłem. Jak widac rybki są już gotowe do opuszczenia swych przytulnych skorupek.;) Nawet pierwsze już to zrobiły. Reszta wije się wewnątrz z niecierpliwością ;). W czasie robienia tych zdjęć padła mi bateria w aparacie, więc nie mam zbliżeń, ale myślę, że na tym zdjęciu widać co nieco:). Następne zjęcia za kilka godzin. Postaram się je zrobić i pokazać ok. godz. 13.
Od razu mi się przypomniały czasy moich dań pręgowanych :) Byłem świadkiem jak młode się wylegały, coś niesamowitego - jeden za drugim. Takie 'zwykłe' a ile radości, kiedyś do nich wrócę :)
Młode początkowo pływać skokami i przez większość czasu bedą leżeć. A tak poza tym to mój artykul o daniach pręgowanych :
Sobota 08.01.2005r- godzina 6:00, wstałem, zapalałem lampy w akwariach, po paru min. wróciłem i zauwazyłem że bojki leją się i czymś się obżerają. Pozostało pytanie, czym się obżerają ? Patrzę ... małe przeczroczyste kuleczki lecą na dno. Krzyknąłem - Ikra ! Biegiem uratować ikrę, kubeczek i pończocha. Wyłowiłem kilka ale i tak następne przybywało. Drugie pyt. - czyja to ikra ? Patrzę, a tu dania wściekle się ganiają, samice zmeczone z poszarpanymi płetwami. Poczekałem chwikę i żauważyłem że z jednej samicy ikra leci ! Tak, to już TO co czekałem parę miesięcy przy prawidłowej opiece nad żywymi, minaturowymi, paskowanymi samolocikami. Nadeszła chwila, wyjąłem KOTNIK dla ryb żyworodnych, na dno gesta siatka i oplotałem kotnik dookoła gumką żeby ikra wypadła do siatki i żeby inne ryby z ogólnego nie wyżerały ikrę. Do kojca wrzuciłem 2 samce i samiczkę. Już się zaczęło i po tarle. Wyjąłem sitko z kuchni, dno siatka i do akwa, wrzuciłem ikry i pozostało czekać. Ikra była przeczroczysta z ciemniejszym w środku.
Poniedziałek 10.01.2005r. - Wg. czasopisma ,,Nasze akwarium", ikra wylęga się po 2 dniach i mieli rację. Młode w poniedziałku około godz. 15:00 wylęgały się z ikr jak kury z jajek. Osiadły się na ścianie sitka, po 3 dnach narybek zaczyna już pływać swobodnie. Początkowo je karmiłem suchymi zarciami dla narybków firmy Tetra i żółtkiem jaj. Jak młode urosły troszkę, zacząłem podawać ikrę i mniejsze larwy ochotki i oczlik.
Warunki w moim akwa : Dania należą naprawdę do ryb łatwych w rożmnażaniu, Ph wody nieznany ale myślę, że w każdej wodzie trą się, temp. 25C, oświetlenie 2x 18W (ponoć dania tra się w promieniu słonecznym lub bardzo silnym oświetleniu a tu taka niespodzianka ...) , roślin cała gama, ważne są hydroctyle.
Pięćdziesiąta trzecia godzina (53hpf). Większość narybku już się wydostała ze swoich skorupek i zaczyna pływać. Jednak z reguły wyleguje się, leżąc nieruchomo i konsumując resztkę żółtka. Na razie nie próbują trzymać pionu (czy też poziomu) i leżą różnie, do góry brzuchem, albo tak jak "padną". ;) Nadal widoczne jest krążenie krwi i bicie serca w ich półprzeźroczystych ciałkach. Na zdjęciach widać grupkę narybku odpoczywającą, po wysiłku wydostawania się z osłonki. Jednemu widać się nie śpieszy bo został dłużej w środku, może mu tam dobrze? ;). W prawym dolnym rogu widać też pustą osłonkę jaja.
Zdjęcia te zrobiłem, tak jak zapowiedziałem wcześniej, ok. 13, jednak dopiero teraz mam czas je wam pokazać.
Pięćdziesiąta siódma godzina (57hpf). Sytuacja dużo się nie zmieniła. Obecnie tylko "niedobitki" pozostały w "skorupkach", może już z nich nigdy nie wyjdą, bo są za słabe? Może powinienem im pomóc? Reszta rybek rusza się coraz częściej i coraz energiczniej, jednak to jeszcze nie czas na pływanie. Jak skończy im się żółtko, to zaczną pływać na dobre, bo jeść coś trzeba, a pokarm sam do pyszczka nie wpadnie :).
Cieszę się, że niektórym podoba się ta relacja. Dzięki tym przychylnym komentarzom, rozumiem, że ktoś to ogląda i nie idą na marne godziny spędzone na obserwacji i robieniu zdjęć.:)
Wiem, że zdjęcia można by zrobić lepsze, ale nie mam zbyt dużo czasu na zabawę z tym aparatem, a robienie tego rodzaju zdjęć nie jest wcale proste. Pozatym nie chcę ich za długo trzymać przed (a raczej pod) aparatem, bo raczej nie sądzę, by lubiły za długo pozować do zdjęć;)
Siedemdziesiąda szósta godzina (76hpf). Rybki coraz częciej próbują urzymywać łaściwą postawę, ale jak widać niektóre wolą leżeć sobie na boku. Myślę, że zmieni się to w ciągu najbliższych kilkunastu godzin i wszystkie będą odwrócone grzbietem do powierzchni wody. Niektórym słabszym osobnikom nie udało się do tej pory wydostać z osłonek, tym pomogłem otwierając ikrę pęsetą. Wypłynęły radośnie robiąc kilka kółek, jakby wyraźnie ucieszone, że już mogą rozprostować swoje ciałka. Niektóre niestety umarły nie wydostając się na zewnątrz. Truchła momentalnie zostały zaatakowane przez pleśń, oraz pierwotniaki, które nagromadziły się wokół nich w dużej iloci. Niemożność wydostania się ze "skorupki" spowodowana była najczęściej wadami rozwojowymi. Uwolniłem ich zniekształcone ciała, jednak wątpię czy przeżyją najbliższe dni. Raczej nie bedą zdolne do samodzielnego poszukiwania pokarmu, więc pewnie zdechną z głodu, jeżeli wcześniej nie dopadnie je jakaś infekcja. :(
Czwarty dzień (4dpf). Wydaje mi się, że warto teraz przejśc na system odliczania dziennego, bo godziny nie mają teraz większego znaczenia. Obecnie większoć ryb zachowuje prawidłową postawę, jednak z reguły leżą na dnie, tylko czasami któraś podpłynie kawałek zaniepokojona gwałtownym ruchem wokół niej. Dzisiaj jest pierwszy dzień w którym nie musiałem niczego martwego usuwać z "hodowli". Jak widać największa śmiertelnośc jest w pierwszych godzinach po zapłodnieniu, później stopniowo maleje. Gdy rybki wydostaną się ze "skorupek" wtedy wiadomo, że będą żyły. Chyba że są zniekształcone, ale w tedy nie mają szans na wydostanie się z wnętrza ikry. Tym kilku "mutantom" którym pomogłem wydostac się. udalo się jakoś przeżyć do tej pory, ale nie wiem jak długo pożyją jeszcze.
Cheri - rozmnożenie dano pręgowanego, to nic trudnego. Te ryby można "wytrzeć" w szklance wody ;). Moim zdaniem (i nie tylko moim), danio pręgowany to najłatwiejszy gatunek ryby do rozmnożenia (oczywiście za wyjątkiem ryb jajożyworodnych).:)
juz szukuje szklane :D nie,nie to zart. mam akwa 20l, pozdro!
Dzień piąty (5dpf). Dzisiaj rybki czują się świetnie ;). Radośnie pływają, niedługo chyba zaczną rozglądać się za jedzeniem. Coraz trudniej zrobić im zdjęcie w zbliżeniu, bo stały się bardzo aktywne :). "Mutanty" leżą na dnie, ale nadal żyją. Widać to gdyż wyraźnie można zaobserwować bicie ich serca.
Szósty dzień (6dpf). Rybki przestały przesiadywać na dnie. Zaczęły aktywnie poszukiwać pokarmu. Zacząłem je karmić pierwotniakami. Muszę przejśc na "wertykalny" sposób przedstawiania zdjęć, bo widok "od góry" przestał być interesujący. :)
Siódmy dzień (7dpf). Dzisiaj rybki ochoczo wzieły się do jedzenia, gdy wpuściłem do nich trochę pierwotniaków. Podsypałem też troszeczkę rozdrobnionego w moździeżu suchego pokarmu. Widać, że woreczek żółtkowy już się prawie kompletnie wchłonął i teraz są już zdane na to co same upolują.;) Pewnie od wczoraj trochę urosły, ale trudno to ocenić :).
witaj
no i co dalej, czekam i czekam
to naprawde ciekawe i zdjęcia superowe
pozdrawiam
giedor
Przerwałem relację, bo myślałem, że nie ma to sensu, bo nikt się tym nie interesuje. Poza tym mam problemy ze zrobieniem dobrych zdjęć "naturanej wielkości"(jak widać na załączonym obrazku ;)), bo na zdjęcia spod stereoskopu, "maleństwa" są już za duże. :) Co prawda nie za dużo widać na zdjęciu, ale zawsze to jakiś dowód, że ciągle żyją :). Muszę trochę popracować nad jakością zdjęć, ale teraz nie mam na to czasu.
Obecnie mają 2 tygodnie. Rosną dosyć szybko. Wczoraj zacząłem je karmić 1 dniową artemią. Jest trochę za duża dla nich, ale jakoś sobie z nią radzą. Muszą polować, ale przynajmniej się nie nudzą.;)
Jeżeli rzeczywiście kogoś to interesuje to... ciąg dalszy. Postanowiłem, jak widać wrócić do zdjęć spod stereoskopu. Jeszcze jakoś się tam mieszczą ;). Dzisiaj rybki mają już 16 dni. Ich wielkość jest bardzo zróżnicowana. Od 1cm odlbrzymów ;) po kilkakrotnie mniejsze maleństwa. Do zdjęcia wybrałem raczej "przeciętniaka" :). Cały czas dostają 1-dniową artemię. Dokarmiam je też sproszkowanym suchym pokarmem.
Wybaczcie, że wcześniej nic nie napisałem, ale byłem strasznie zajęty. Dzisiaj rybki mają już przeszło miesiąc. Nadal dostają codziennie porcję artemii, ale podstawowym ich pokarmem jest suchy pokarm. Jak widać na zdjęciu wyglądem już bardzo przypominają osobniki dorosłe. Większośc z nich mają już przeszlo 1 cm długości, ale niektóre są wyrażnie mniejsze.
Świetna relacja! Brawo za zdjęcia, jestem pod wrażeniem...
Aż strach, że mógłbyś w połowie przerwać!
Gratuluje pomysłu i wykonania. Naprawde dobra, ciekawa relacja. Przyznam się, że dzięki Twoim zdjęciom mogłem dokładniej poobserwować poszczególne fazy rozwoju ikry i narybku niż gdy sam rozmnażałem danio. Masz talent. Czy po skończeniu projektu "danio" planujesz zająć się innym tematem?
POZDRAWIAM
mcFlurry
11-04-2005, 22:23
Genialny pomysł! Gratuluje :) Jesteś wujkiem tata czy jak to tam zwał :P Interesuje mnie jedna zasadnicz sprawa: ta parka danio to tak odrazu zaczeła kopulacje? Jak długo przebywali w tym "miejscu rozpusty" zanim dopuściłeś ich do siebie? Życze powodzenia i czekam na kolejne zdjęcia.
mcFlurry ta parka daniosów była hodowana osobno w oddzielnych zbiornikach. Poprzedniego dnia przed tarłem przeniosłem je do "miejsca rozpusty", jak Ty je nazywasz :), były oddzielone od siebie plastikową przeźroczystą przegrodą, żeby mogły się lepiej poznać, ale żeby do niczego w międzyczasie nie doszło ;). W warunkach naturalnych z reguły tarło następuje po wschodzie słońca, ale w tym przypadku zegar biologiczny ryb hodowanych w akwariach może być nieco zaburzony, więc nie chciałem ryzykować tarła "o niewiadomo której godzinie", bo chciałem obserwować rozwój od pierwszych godzin. Następnego dnia rano wyjąłem przegrodę i prawie że natychmiast doszło do tarła. A co było potem już wiesz :).
FANTASTYCZNA SPRAWA!!!! Jeszcze nigdy nie spotkałam się na tym forum z tak rzetelnie opracowanym tematem, szczerze gratuluję :!:
Czy widziałeś kiedyś tarło brzanek sumatrzańskich? One robią to po prostu pięknie. A może w przyszłości zainteresuje cię to jako kolejny temat :wink:
Rybki te bardzo szybko rosną i się wybarwiają, a taka wataha zawadiaków, to naprawdę wesołe akwarium..
Pozdrawiam! :P
Witam ponownie. cieszę się, że się to komuś podoba. :D
Dzisiaj chciałem umieścić kolejne foty, ale nie wiem czy jest w tym jakiś sens. Dzisiaj rybki mają już 8 tygodni, wyglądają jak małe danio pręgowane, a te każdy już na pewno widział. ;) Jedyne co ciekawe to to, że nadal występuje pomiędzy nimi duża dysproporcja jeżeli chodzi o rozmiar ciała. Poza tym czują się świetnie, podstawowym pokarmem są suche płatki, ale nadal dostają 1 raz dziennie artemię, bo podobno ją lubią ;).
Chciałbym zrobić kolejny projekt w tym stylu, ale nie mam na razię koncepcji. :)
Dla zainteresowanych rozwojem danio pręgowanego dołączam link z filmikiem (nie mojej produkcji) przedstawiającym rozwój od zapłodnienia do wyklucia. Myślę, że warto obejrzeć http://www.exploratorium.edu/imaging_station/hbvideo.php?Asset=Zebrafish%20development&Width=605&Height=500&Location=gal_media/zfish/zebdev/zebdev_hb.swf
Wybaczcie, że dopiero teraz sę odzywam, ale miałem ostatnio sporo roboty.
Kaczka_Kinga - rozpoznawanie płci u dorosłego danio pręgowanego jest dosyć proste. Samce są mniejsze i bardziej smukłe od samic. Samice mają wyraźniejszy brzuch. Poza tym często samce są bardziej "złociste" od samic, ale to wszystko zależy od odmiany.
Dla tych co chcą wiedzieć czym robiłem zdjęcia, załączam zdjęcia "aparatury". Oczywiście od góry jest podłączony aparat, który musiałem odłączyć, żeby mieć czym zrobić zdjęcie. Jeśli kogoś interesuje więcej szczegółów to prosze pytać. Obiecuję, że tym razem odpowiem na wszelkie pytania niezwłocznie :).
Mam pytanie jak rozmnożyć danonki :?: :?: wiem że bardzo łatwo ale nie wiem czy w akwarium w którym znajduje się samiutka ikra może znajdować się żwirek i czy akwarium musi być zaciemnione całkowicie czym ochronić ikrę aby nie spleśniała i aby nic ją nie zaatakowało alałam im akryflawine ale nie wiem czy podziałała. :( Ikra leży już na dnie ponad 3 dni, danonki złożyły mi ikrę pierwszy raz i kompletnie nie wiem co robić jak musi być temperatura wody czy musi być napowietrzana przez cały czas mam akwarium przykryte i jest tam ciemno nic nie widze czy coś się wykluło. Ikra znajduje się w akwarium 25l. jest w nim też żwirek zamek ceramiczny i dwie rożlinki. Te akwarium jest przeznaczone do rozmnażania rybek. Moje ogólne akwarium to 80l. Prosze odpowiedzcie mi jak najszybciej. Pozdrawiam Papa Sliczne zdjęcia i super relacja o danonkach. [/b]
Sorki że jeszcze raz ja ale chcę wiedzieć jak powinno wyglądać akwarium dla młodziutkich danonków od początku do końca czyli od tarła do wylęgu ze szczegulikami :) :D i prosze o jak najszybszą odpowiedź. Super zdjęcia pozdrawiam :lol: :o pa
Wiolka, wybacz, że dopiero teraz się odzywam, ale myślę, że chyba trochę przesadziłaś prosząc mnie o wyjaśnienie wszystkiego z drobnymi szczególikami. To wszystko zajeło by wiele stron. Mogę odpowiedzieć Ci na jakieś szczególiki, ale nie bedę jeszcze raz wszystkiego opisywał. Po pierwsze większość informacji już jest w tym wątku, wystarczy dokładnie przeczytać. Po drugie oczywiście opcja szukaj ;). Poza tym zapewniam cię, że bez problemu znajdziesz wszystkie niezbędne informacje w necie. Co do konkretnych pytań które zadałaś to: W akwarium w którym znajduje się ikra może być żwirek, ale lepiej inkubować ikrę w naczyniu bez żwirku. Ułatwia to obserwację wyglęgających się larw, dostęp tlenu do ikry, oraz czyszczenie, gdy już będziemy odchowywać młode. Akwarium nie musi być zaciemnione. Dosyć dobrym i tanim peparatem zapobiegającym pleśnieniu ikry jest błękit metylenowy w dawce 3 ppm. Trzeba jednak pamiętać, że w większej dawce jest on teratogenny. Poza tym ikrę danio jest raczej dosyć odporna na pleśnienie. Z reguły pleśnieje ta ikra, która była nie zapłodniona, albo w której zarodek zamarł. Czas rozwoju zarodka zależy przede wszystkim od temperatury środowiska. W przypadku przeze mnie opisywanym larwy zaczęły wylęgać się po 48 h po zapłodnieniu (temp. 28,5 st C). W naturalnych warunkach gdzie temp. jest znacznie niższa rozwój trwa dłużej. Przy 23 st C jest to ok. 96 h. Dostep do tlenu jest bardzo ważny dla rowijającego się zarodka. W moim przypadku inkubowałem ikrę na płytkach petriego, gdzie duża powierzchnia kontaktu wody z powietrzem i niewielkie zanurzenie ikry wystarczało do tego, by zarodek dostawał odpowiednią ilość tlenu. W przypadku inkubacji bardziej tradycyjnej, tj. w akwarium, zalecałbym dosyć intenywne napowietrzanie wody.
Mam nadzieję, że coś się wylęgło z tej twojej ikry i że dochwasz się potomstwa. Jakbys miała jeszcze jakieś KONKRETNE pytania, to nie wahaj się ich zadać. Najwyżej nie otrzymasz odpowiedzi ;).
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Dzięki za odpowiedź chc iałam się upewnić czy dobrze zorganizowałam im akwarium i warunki do rozwoju z tymi szczególikami to przesadziłam bo czytałam twój artykół od początku i bardzo mi się spodobał ale to ze szczęścia tak przesadziłam :oops: . Dzisiaj już danonki sobie fajnie pływają :) karmie ich tylko suchym pokarmem dla malutkich rybek pokarm wygląda jak pyłek i spróbuje im jeszcze dać pare kropel rozbełtanego w wodzie gotowanego żółtka. Nie wiem co to jet ta artemiia czy jakoś tak ;) domyślam się że jest to pokarm bardzo malutki ale nie wiem jak mogę go dostać bo w mojej miejscowości to nie wiele jest możliwości na urozmaicenie pokarmu żywego rybkom. Dzięki za odpowiedź :) POZDRAWIAM
Oczywiście jeśli nie masz większego wyboru to pokarm który stosujesz dla młodych jest do zaakceptowania. Pamiętaj tylko, że żółtko jajka jest bardzo pożywnym pokarmem, ale gdy nie zostanie do końca zjedzone zostaje rozkładany przez bakterie z wytworzeniem siarkowodoru, ktory jest bardzo toksyczny dla ryb.
Jeśli chodzi o chodowlę artemii (solowca) to plecam ten artykuł http://www.tanganika.inet.pl/akwarium/maja_pokarmy/artemia.html :)
wodniczek nowy
03-03-2006, 13:47
jak rozpoznać płec u danio?
jak rozpoznać płec u danio?
Napisałem o tym kilka postów wcześniej. Czytaj uważniej wątek, zanim zadasz pytanie. :)
wodniczek nowy
03-03-2006, 20:28
napisałem o tym kilka postow wczesniej
przepraszam, nie pojawiły mi sie w przeglądarce te posty. pewnie jakiś bląd ale to juz niewazne ;]
pozdrawiam
lukasz999
03-21-2006, 16:24
Ja 2 dni temu przesadzilem parke do odzielnego akwa(zwirek,filtr,grzalka i ruszt odzielajacy ikre,temp 25 ) Samica wg. mnie jest bardzo gruba i nie wiem ile to moze trwac. Zaczynam sie powoli niecierpliwic :oops: Samiec gania samiczke ale nic nie sklada.Kiedy samica sklada ikre rano czy w trakcie dnia ??
Nie czytales uwaznie watku, jest napisane ze o wschodzie slonca.
Seba020476
04-26-2006, 10:38
Witam
Bardzo ciekawy reportaż, czegoś podobnego jeszcze nie widziałem :shock:
Interesuje mnie jeden fakt, a mianowicie pokrewieństwo tarlaków. Czy mutantów było dużo? Jest to dla mnie problem, gdyż po wielu przykrych doświadczeniach zakupuje rybki tylko w jednym sklepie i podejrzewam, iż wszystkie te rybki są bardzo blisko ze sobą spokrewnione.
Seba020476: Tarlaki były spokrewnione. Jak bardzo tego nie wiem, ale mogę spróbować się dowiedzieć o osoby, która je wychowała. Nie wydaje mi się, żeby pokrewieństwo było bardzo duże, bo tego raczej staramy się unikać, ale na pewno jakieś jest, ponieważ tarlaki pochodzą z jednego "strain". W tym konkretnym przypadku mutantów było raczej niewiele (kilka %). Czasami zdarza się, że po 24h inkubacji ok. 90% ikry nie rozwija się prawidłowo i szybko zamiera. Co jest tego przyczyną? Nadal nie wiem. Choć warunki są zawsze niemalże identyczne. Być może zależy to od konkretnej pary i od jej wzajemnego pokrewieństwa. Jednak oprócz pokrewieństwa także inne czynniki mają duży wpływ na pojawianie się mutantów. Przede wszystkim warunki rozwoju embrionu (wahania temperatury, niedotlenienie, substancje toksyczne zawarte w wodzie). Chociaz w tym wypadku nie może być o tym mowy, bo warunki inkubacji są standaryzowane.
To prawda, że jeżeli w sklepie zoologicznym widzimy rybki pływające w jednym akwarium to jest to prawdopodobnie rodzeństwo.
basiorek
04-30-2006, 18:11
super atrykuł!!! bardzo ciekawy i dużo od niego można się dowiedzieć o tym gatunku
Seba020476
05-04-2006, 08:32
Bardzo dzięki za wyczerpującą odpowiedź.
ardzo ciekawy artykuł :wink: Aż mnie pali żeby rozmnożyć dnio :wink: Ciekawi mnie tem filmik, musiałeś nakręcać go przez cały czas, aż do wyklucia, jak to zrobiłeś :?:
Neolik. Jak już napisałem, filmik ten nie jest mojej produkcji :). Wiem jednak, że z reguły przy "kręceniu" takich filmów używa się płytki z agarozą, na której "przyleja" się ikrę, żeby się nie ruszała. I co jakiś czas pstryka się fotę. Później te foty łączy się w film. Oczywiście samej larwy unieruchomić się nie da, więc jak tylko uzyska możliwośc ruchu, zaczyna się wiercić w swojej osłonce (stąd te szybkie ruchy pod koniec filmiku).
Super felieton!!! bardzo dużo informacji można bylo by zrobic tak np. z Zbrojnikiem niebieskim.....pozdrawiam
Super artykuł- wiele razy rozmnażałem Danio , ale nie badałem co dzieje się ziarenku ikry;P. Mam pytanie- czy ta roślinka która była w akwarium tarliskowym to była sztuczna czy żywa???
Wolken to była sztuczna roślinka. Daniosy nie są zbyt wybredne jeśli chodzi o warunki w jakich się trą. W miejscu gdzie obecnie przebywam trzemy 800-900 par danio pręgowanego tygodniowo i dajemy im tylko kłąbek zielonej plastikowej włókniny i to im widocznie wystarcza. :)
Wolken to była sztuczna roślinka. Daniosy nie są zbyt wybredne jeśli chodzi o warunki w jakich się trą. W miejscu gdzie obecnie przebywam trzemy 800-900 par danio pręgowanego tygodniowo i dajemy im tylko kłąbek zielonej plastikowej włókniny i to im widocznie wystarcza. :)
A może rozmnażacie tam skalary? :o
Wolken. Nie. Zajmujemy się tylko danio pręgowanym. Poza tym, ze skalarami, jak pewnie wiesz, nie jest tak łatwo :).
Szkoda- wiem że rozmnażanie skalara nie jest łatwe. Trudno jest dobrać odpowiednią parę. Dzięki
Jak dla mnie bomba :!: :!: :!:
Sprubuje rozmonożyć swoje danio :D
Mam już ikre teraz i co mam dalej robić temperatura wody na 26 i to wszystko :?:
Koralzx. Właściwie tak :).
Możesz też się pomodlić, aby ikra była zapłodniona, bo nie zawsze jest (prawie zawsze zdaży się jakiś odsetek niezapłodnionej). Poza tym jeśli chcesz przyspieszyć rozwój to możesz podnieśc temp. do 28,5 st. C (po dwóch dniach powinny się wylęgnąć larwy). Jeśli masz, możesz dodać nieco błekitu metylenowego, to powinno zatrzymać rozwój pleśni, jakby taka miała się rozwinąć. Musisz też pamiętać, że ikra powinna mieć dostęp do tlenu. Więc jak leży gdzieś głeboko w nieruchomej wodzie to niedobrze. Przydałby się ruch wody i dobre przewietrzenie akwarium. Ja ten problem elimunuję w ten sposób, że (jak już napisałem) inkubuję ikrę na płytkach Petriego w cieplarce :).
podłoczę tam do tego akwa powietrze z pompki co ty na to bedzie dobrze
Edit: mam już młode są tycie takie paseczki :D :D :D
pawliczek
10-22-2006, 17:29
Czy jak dałem pare do akwa tarlskiowego moge go przyciemnic ?
czy raczej lepiej zostawic ?
Wspaniałe zdjęcia! Po prostu cudowne, całe szczęście że trafiłam na fotoreportaż jak już były wszystkie zdjęcia, inaczej niewytrzymałabym czekania na kolejne ;)
Michal91
10-25-2006, 21:03
Czy moze ktos z was rozmnazał danio złote ( zółte ) ?? Mam jeszcze małe problemy z rozróznieniem samca od samicy . Wiem ze samiec jest smuklejszy , samica ma " brzuszek " ( jesli macie to prosze o linki czy tez fotki )
Naprawde bardzo ciekawa relacja. Sam ostatnio zafascynowalem si etymi rybkami i powoli mysle o ich rozmnozeniu na pewno ta relacja mi w tym pomoze :D
Ja swoje danio rozmnozylem juz 3 razy i jest ich sporo 100-200 sztuk i zlote tez :D
Witam wszystkich czytaczy tego wątku. Długo mnie nie było, ale postaram się odpowiedziec na ostatnie pytania.
karolzx - jak tam Twój przychówek? Rośnie?
pawliczek - może trochę późno na odpowiedz, ale akwarium nie musi być przyciemnione, nawet nie powinno. Danio trą się z reguły w promieniach wschodzącego słońca i to światło stymuluje je do tarła. Powinny mieć zachowany cykl świetlny.
ŻELKA - dzięki :D
danio złote to odmiana barwna danio pręgowanego, więc warunki tarliskowe powinny być takie same. Słyszałem, że rybki z tej odmiany trą się "mniej chętnie", ale być może to był tylko przypadek. Być może na skutek imbredu rybki te mają obniżoną plenność. Trudno powiedzieć.
:D
Speranza
11-12-2006, 10:38
Suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper artykół!!!
a zadam takie pytanko, czy w kotniku rybki też mogą złożyć ikrę?? jeśli wpuszczę tam parkę, bo nie mam pomysłu na inne sita
szymoniasty
11-13-2006, 18:46
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
nie wiem co powiedzieć super artykuł , zamurowało mnie :) respekt dla ciebie :):)
a zadam takie pytanko, czy w kotniku rybki też mogą złożyć ikrę?? jeśli wpuszczę tam parkę, bo nie mam pomysłu na inne sita
Nie jestem pewnien jaki kotnik masz na myśli, ale sądzę, że to powinno się udać. Danio nie są wymagające jeśli chodzi o warunki tarła. Jeśli ryby będą gotowe do tarła i dostaną impuls w postaci "porannego słońca" (kotnik musi być oświetlony, ale oczywiście nie cały czas) to powinno dojśc do tarła. Jak spróbujesz to napisz co z tego wyszło, jak nie wyjdzie to spróbujemy znaleść przyczynę :)
Napisz co tam u maluchów (tzn. już pewnie u dużych ryb ;) ) Dużo ich przeżyło? Wyrosły już całkiem?
patrzę na to pierwsze zdjęcie i na ostatnie... najpierw bezskształtna istotka a potem... rozwinięta ryba :)
ŻELKA. Oczywiście "maluchy" już dawno wyrosły. Minął już przeszło rok od założenia tego tematu. Obecnie wychowuję ich wnuki i naprawdę nieżle rosną. :D
Bardziej chodziło mi oczywiście nie o to, czy wciąż są maleńkim narybkiem tylko o to, "jak się ich losy potoczyły" ;) A dużo z nich przeżyło od ostatniego zdjęcia? A więc masz od nowa wychowywanie maluchów, tych wnuków forumowych danio ;)Takie pytanko... Ile żyją te rybki?
ŻELKA. Przeżyło ich sporo. Dokładnie nie wiem ile, ale zdecydowana wiekszość. Co się teraz z nimi dzieje dokładnie nie wiem, bo wróciłem do Polski a one zostały w Helsinkach. Wziąłem jedynie jaja ich dzieci i teraz je, jak juz wspomniałem odchowuje. Z tego tarła uzyskałem jedynie 86 ziaren zapłodnionej ikry i wyglada na to, że prawie wszystkie (jak nie wszystkie) się wylęgły i szybko rosną. Maja już przeszło 1 cm, a tarło odbyło się 23.10.06. :)
Danio pręgowany w dobrych warunkach przeżywa ok. 5 lat.
A więc będziesz obserwować rozwój tych ślicznych ryb od nowa :) Trzymam kciuki żeby jak najwięcej zdrowych maluszków przeżyło!
Artykuł cudny.
Dał mi dużo do myślenia.
Sam aktualnie próbuje rozmnożyć danio.
Dziś wykonałem coś wrodzaju kotnika (oczywiście wszytko na wzór Ugluk73)
Zobaczymy jak to dalej bedzie.
Mam nadzieje ze odchowam gromadkę "kropków"
Efektz eleganckie, Dyis y rana po dopusycyeniu do siebie tarlakow mam okolo 100 sytuk ikrz. A jeszcze lepszy zbieg okolicznosci u mnie nastapil, gdyz wytarly mi sie kirysy pstre i mam jakies 150 sztuk ikry :D
Cyprus. Życzę powodzenia w odchowie młodych. Napisz jakbys mial jakiś problem :D .
Mam mały problem i nie wiem czy to normalne. Mam dwa danio pręgowatą samice i lamparciego samca samica ostatio bardzo zgrubiła mniej więcej proces ten trwa około 2 tygoni nie wiem czy to normalne. Do tąd ikry nie widać. Mam nadziej ze mi joś doradzicie co mam robić?
Sebanet trudno zawyrokować czy to normalne, jak się nie widzi jak ta ryba wygląda, ale prawdpopodobnie samica jest "wypełniona ikrą". Prawdopodobnie czeka na sprzyjającą sposobność do tarła. Jeśli nie doczeka takiej okazji to, nie martw się nic jej się nie stanie. Jak ikra zacznie jej przeszkadzać to po prostu ją "zrzuci" bez tarła.
Super artykuł, sam niedługo podejmę się rozmnażania danio pręgowanego. :) :wink:
No moje rybki już mają z 3cm może więcej mam specjalnie dla nich akwa spoko :D
Prześledziłem cały artykół od początku i widzę że mamy do czynienia z 100% profesjonalistą!
Super i dzięki autorowi za takie obszerne wiadomości. Mam tylko jedno pytanie:
Czy numer z szalką petriego mozna zastosować dla innych gatunków ryb?
Nie mam tego inkubatora gdzie jest stała temperatura ale myslę, że można by np ułożyć stos z kamieni w akwarium i ikrę z szalką przy samej powierzchni tuż koło bąbelków powietrza z filtra. Ugluk73 co Ty na to? Aha i jeszcze jedno:
Jak przeniosłes ikrę z kotnika na szalkę żeby jej nie uszkodzic mechanicznie?
Pozdrawiam
Derwisz. Pomysł z płytką Petriego w przy powieszchni wydaje się być dobry. Musisz ją tylko porządnie umocować, żeby przypadkeim nie zsuneła się z kamieni. W tym wypadku woda na płytce nie koniecznie musi kontaktować się z wodą w akwarium. Mozna użyć akwarium jako "łąźni wodnej". Ma to ta zaletę, że ikra jest na prawdę blisko powierzchni wody i natlenienie jest duże. Poza tym można inkubowac ikre w akwarium z innymi rybami, które raczej nie powinny wskoczyc na płykkę, żeby zjeść ikre ;).
Oczywiście, że można stosowac ten sposób u innych gatunków ryb. I tak się przecież robi :).
Ikre przeniosłem za pomocą plastikowej pipety pasteurowskiej.
velifera
12-29-2006, 23:11
witam
serdecznie gratuluje tak wspanialego artykulu:)
tez zbieram sie za rozmnozenie danio.
mam pytanko: wiem ze male sa bardzo malutkie zaraz po wykluciu czy w karmirniu mozna obejsc sie bez pierwotniaow czy tak jak u ciebie w pozniejszej fazie bez artemi czy wystarczy suchy pokarm np mikrovit tropicala czy cos podobnego, czy te pokarmy beda za duze i jeszcze jedno czy przy stosowaniu tylko suchego pokarmu (oczywisce uozmaiconego) mlode beda sie gorzej (wolniej) rozwijaly??
velifera, wybacz, że dopiero teraz odpowiadam, ale byłem ostatnio mocno zajęty i nie zaglądałem na forum. Mozna spróbowac obyć się bez pierwotniaków. Tylko wtedy należy zmiażdzyć pokarm suchy na pył w możdzieżu. Następnie ten pokarm można stosować do końca odchowu, bez stosowania artemi. Przy tym sposobie ilość odchowanych młodych, bedzie zdecydowanie mniejsza, poza tym młode będą znacznie wolniej rosły, ale nie przejmuj się, w końcu urosną ;).
Paweł Kiteborder
02-26-2007, 19:48
Brawo naprawde wspaniały temat i te zdjęcia. Teraz wiadomo czemu to forum jest takie dobre z takimi felietonami można spokojnie startowac do gazety akwrystycznej.
BRAWO :!: :!: :!:
gratuluje opracowania, naprawde rzetelna praca