Zobacz pełną wersję : pytanie o prętniki karłowate
właścicielka_kałuży
09-18-2005, 18:52
Witam wszystkich jako nowy użytkownik forum.
Moje pytanie dotyczy samca prętnika karłowatego, który próbuje budować gniazdo, ale ma chyba 2 lewe płetwy do tego. Wypuścił bez przekonania parę bąbelków oślinionego powietrza ale je porzucił i się rozpłynęły. Obrywa liście kabomby i moczarki i pluje nimi tak, że przyklejają się do pokrywy. Nie mam roślin pływających, ale te które są, sięgają do powierzchni wody, a jedną kabombę wyjęłam z podłoża i leży na wodzie. Myślicie, że nie obejdzie się bez zakupu np. wgłębki?
BTW, mam dwie samiczki, które się przeganiają – czy nie powinny żyć w zgodzie? (akwa 45l). Obie mają ikrę, ale zauważyłam, że jedna z samiczek ma brzuszek z jednej strony większy niż z drugiej. Czy nie powinna „pęcznieć” symetrycznie?
Będę wdzięczna za podpowiedzi i z góry dziękuję.
Witamy cie serdecznie;) wiec najpier odpwiem co tak.. ze rosliny pl;ywajce jakies musza byc.. ja mam pistie paprotnice i mech jawajski wszytko tak pomieszane.. wglebka tez moze byc... i rosline te nie moga sie ruszac oo powierzchni musz abyc w miejscu:) a co do brzszka samicy nie musi on byc symetryczny... ja narzie czekam az moj samczyk zbuduje sowje pierwsze gnizado w moim akwa bo poprzedni staruszke juz niestety odszedl... Powodzenia i pozdrawiam:)
Marcinus
09-18-2005, 19:04
Prętniki niekoniecznie potrzebują wgłębki do budowy gniazda,choć nie ukrywam,że z własnego doświadczenia wiem,że wgłębka najlepiej się nadaje na gniazdo.
Napisz coś więcej o swoim akwarium,,obsada,temperatura.
Samiec być może jeszcze nie jest gotowy do budowy,lub masz za duży ruch wody,który psuje akwarium,lub masz za niską temperaturę :wink: opcji może być jeszcze kilka,więc napisz więcej danych.
Co do gonienia się samic,to u mnie zawsze żyły w zgodzie,razem pływały,ale czasem też się przeganiały,więc raczej nie masz powodów do zmartwień.
moajs amcizka ktora zostala po samcu to na pocztaku gonila i samc ai samczke jak wpuscielem je do akwa.. ale teraz juz sie nie gonia i zyja w zgodzie:)
właścicielka_kałuży
09-18-2005, 21:22
Dzięki bardzo za przywitanie i porady. Jutro ruszam do zoologa po wgłąbkę i mam nadzieję, że znajdę gdzieś pistię (b. ładna roślinka).
Co do obsady to mam dwa welony, a prętniki są u mnie gościnnie od dwóch tygodni, po tym jak siostrzenicy zaczęło cieknąć akwarium. Odbierze je jak zakupi nowe szkło.
Akwarium ma 45l, filtr to stary, dzielny aquael z nasadką kierującą napowietrzoną wodę w dół (w poniedziałek, jeśli tylko poczta dobrze się spisze będzie zamiana na aquaclear mini, zakupiony na allegro), temp. 25 st., a parametrów wody nie mierzę.
Pozdrawiam, Iza.
PS. Mam jeszcze jedno pytanko, tak z ciekawości. Jak to jest z tymi labiryntami: ma być pokrywa, żeby się nie przeziębiły. Przecież jak np. zdejmuję pokrywę przy okazji podmiany wody i czyszczenia dna, łykają powietrze?
Marcinus
09-18-2005, 21:41
Jak chcesz mieć tarło prętników to podnieś temp. do 28-29*C [ale to niespodoba się welonom,więc raczej nie baw się w podnoszenie temp.] i zacznij karmić mrożonymi,lub żywymi robalami [tylko nie ochotką]
Prętniki wbrew pozorom nie jest tak łatwo przeziebić,najlepiej jednak mieć pokrywę,tak dla świętego spokoju.
Rozbawił mnie Twój pierwszy post :D Śmiesznie to wszystko opisałaś. Moje prętniki pistiami się nie interesowały i zanim ją kupisz to się dwa razy zastanów, bo jeżeli im warunki podpasują to nie nadążysz ich wyrzucać. Ja tak miałem i wcale mi się to nie podobało. Teraz na 200l mam 5 pistii i jak tylko jakaś szczepka się pokarze to od razu ją wywalam :D
Dla prętników tak jak pisał marcinus najlepsza będzie wgłębka. Samice czasami się nie ganiają ale to normalne. Zacząć się martwić możesz, gy któraś będzie poobijana. Welon i prętniki to niezbyt dobre zestawienie. Welon lubi chłodną wodę, a prętniki ciepłą. Pozatym welony potrzebują większego akwa.
PS. wiem, że się powtarzam, ale strasznie mi się nudzi :roll:
Moje prętniki trójbarwne czasem wogóle nie buduja gniazda tylko skłądają jaja wprost w kępie rogatka. Karły budują delikatne piankowe gniazda w przypowierzchniowych rozłogach hydrokotyle. Niestety tereny z hydrokotyle, w moim zbiorniku, leżą w rejonie tarliska gurami dwuplamistych, które bardzo brutalnie kończą amory karłów, które jeszcze niestety nie dały rady wyprowadzić udanego miotu.
właścicielka_kałuży
09-19-2005, 18:00
Witam w moim topiku.
Co do wgłębki i pistii to nie kupiłam bo nie było, ale allegrowicz od filtra się nie spisał (późno go wysłał) i w ramach przeprosin posłał mi mech taiwan moss, więc teraz prętnik już sobie pewnie poradzi.
OLEJ, ale moje welony pistiami by się na pewno zainteresowały... Ach, te zwisające korzonki :D
Jak wygląda poobijana ryba? Braki w łuskach? (Przy temperamencie mojego samczyka poobijane będą chyba też welony; już się nauczyły szybko pływać).
LUKAS_Z, ten samczyk się nie poddaje, w akcie desperacji próbował użyć do budowy pokarmu płatkowanego...
Dzięki wszystkim za info, pozdrawiam.
. Samice czasami się nie ganiają ale to normalne.
Miałem na myśli, że czasem się ganiają :D lol Więcej nie wypowiadam się o tej porze.
Martwić się powinnaś, gdy któraś ryba będzie miała widoczne poważniejsze rany na ciele, gdy będzie się nieustannie chowała w jakimś kącie akwa, jeśli nie będzie dopuszczana do pożywienia, oraz jeżeli będą inne objawy osłabienia i chorób.
Tak na marginesie to prętniki to bardzo śmieszne ryby. U mnie kiedyś jeden samiec obrał rewir, gdzie była wgłębka, a drugi jej nie miał, więc się podkradał, szybko łapał kawałek wgłębki i uciekał od tego drugiego. Bardzo zabawnie wygląda taki uciekający prętnik z wgłębką w gębie. :D :D
LUKAS_Z, ten samczyk się nie poddaje, w akcie desperacji próbował użyć do budowy pokarmu płatkowanego...
O kurcze, to już totalny desperat
właścicielka_kałuży
09-19-2005, 21:57
OLEJ, domyśliłam się, co miałeś na myśli :D
Ryby obserwuję, na razie wszystkie wyglądają ok i zachowują się normalnie.
A na marginesie, to piękne rybki (mnie się szczególnie podobają ich oczy), tylko że brutalne (nawet termometr od samca oberwał, bo wisi w kącie upatrzonym na gniazdo).
Mój samczyk nie ma kompleksów: dźwiga czasem całą gałązkę kabomby – taki mikrus a wydaje mu się, że może przenosić góry :D, że nie wspomnę, że welony są dwa razy większe od niego, a z drogi mu schodzą i to prędko. W sumie polubiłam prętniki, trochę szkoda się będzie z nimi pożegnać...
Dzięki wielkie wszystkim za pomoc (i cierpliwość). Oczywiście pozdrawiam.
PS. nienawidzę kwestii "invalid_session" !!!
Najbardziej mnie zaciekawiło jak mój prętnik przeganiał dorosłego guramina dwuplamiego(samice), który nie zbyt chciał odstąpić część akwa takiemu mikrusowi. Otuż prętnik gryzł guramina tuż przed płetwą ogonową i tak się uczepiał tego miejsca, że kręcił się z guraminem w kółko (tak jak podczas zalotów tych ryb). Guramin jako, iż był większy nie dawał rady ugryść prętnika, mimo iż mocno się wyginał. Po pewnym czasie ustępował. Wyglądało to świetnie :D Prętniki to naprawde świetne w obserwacji ryby. Polecam je wszystkim, ale nie koniecznie do małych zbiorników.
MOZLIWE JEST ZE ZA DUZY RUCH WODY JEST NA POWIERZCHNI ZPOWODOWANY PRZEZ FILTR I SIE GNIAZDO PSUJE