Zobacz pełną wersję : Moje welonki mają postrzępione płetwy!
Z dnia na dzień zauważyłem, że moje dwie welonki mają mocno postrzępione płetwy ogonowe i grzbietowe. Widać także odpadające łuski. Co jest przyczuną i jak z tym walczyć?
dubeltoovka
06-12-2004, 12:16
:cry: u mnie podobny problem, dlatego przybiegłam od razu na forum...
dziś rano przy karmieniu zauważyłam że jeden weloniasty siedzi w kącie za roślinami... zdziwiło mnie czemu ten smok nie podpływa na karmienie... jak się przyjrzałam to on tam siedział ale... do góry płetwami... chcialam sprawdzić co się dzieje więc włożyłam rękę do wody, zaczał pływać ale miał z tym ogromne problemy, ciągle go odwracało brzuchem do góry. No i postrzępiona płetwa ogonowa... Został natychmiast odłowiony do szpitala, na poczatek woda z solą akwarystyczną, bo tylko to miałam w domu, w tym czasie pobiegłam i kupiłam MFC Tropicala. Teraz siedzi w kąpieli leczniczej, temp. ok 29st. Do akwa ogólnego też dodałam zapobiegawczo MFC... Pytanie: jak długo powinien być w tej kąpieli, bo na opakowaniu pisze że leczniczo to kąpiel długotrwała i po 3 dniach powtórka... I z tego co widzę to w ogólnym akwa czuł się o wiele lepiej, teraz jakiś siedzi osowiały... Mało pływa a jak już zacznie to obraca nim na wszystkie strony. Apetyt ma ale nie daje sobie rady ze zbieraniem pokarmu z powierzchni, jedynie to co spadnie mu na dno to wyłapie... Oddycha normalnie, żadnych zmian na skórze nie ma.. Jedynie po odłowieniu w szpitaliku na dnie zauważyłam jakby strzępki waty więc podejrzewam pleśniawkę... Co Wy na to..?
kwiatek82
06-12-2004, 19:20
Hej mialam to samo :((
wklejam linki ...
http://www.akwarystyka.com.pl/forum/viewtopic.php?t=3250
http://www.akwarystyka.com.pl/forum/viewtopic.php?t=3302
oraz z innego forum
usenet.gazeta.pl/usenet/0,3.html?group=pl.rec.akwarium&tid=1072508&pid=&strona=0
Echh, trzymam kciuki za wasze rybcie... moja niestety ..odeszla.. ;(
dubeltoovka
06-12-2004, 21:55
Echh, trzymam kciuki za wasze rybcie... moja niestety ..odeszla.. ;(
:cry: strasznie mi przykro... widziałam Twoje posty już wcześniej jak szukałam czegoś na temat choroby mojej weloniastej... ale u mnie własnie nie ma żadnych zmian skórnych poza postrzępionym ogonem, być może odpowiednio wczesnie zauważyłam, że coś się dzieje, od razu podałam lek i żaden nalot ani wysypka nie zdążyły się pojawić... Rybcię na wszelki wypadek odłowiłam żeby miała spokój, podałam MFC i czekam... zobaczymy co będzie jutro... To mój pierwszy przypadek jakiejkolwiek choroby i nie do końca wiem jak postępować, ile czasu trzymać osobno, do czasu zakończenia kuracji czy może aż zanikną objawy..? nie wiem i widzę, że chyba mało kto zagląda do tego posta, więc pewnie odpowiedzi nie poznam :wink:
kwiatek82
06-12-2004, 22:17
No moja rybcia tez nigdy nie chorowala, mialam ja tyle czasu, strasznie mi jej brakuje :( mimo ze mam inna to nie to samo :(
Mam nadzieje ze z Twoja rybcia bedzie OK, u mojej bardzo szybko postepowala choroba ....
trzymaj sie papa
dubeltoovka
06-13-2004, 14:07
nie wiem czy dobrze zrobiłam ale rybcia dziś wróciła do akwa ogólnego... jakoś z innymi rybkami się czuje lepiej, troszkę pływa ale jest słaba i większość czasu spędza w roślinkach... dalej żadnych zmian skórnych poza tym postrzępionym troszkę ogonem.. jedynie to osłabienie i pływanie do góry brzuchem od czasu do czasu... gdzieś tu znalazłam wzmianke o nadmiarze gazów... chlor u mnie odpada, woda jest odstana i to nieraz ponad 2 dni, ale się zastanawiałam czy to dobrze, że napowietrzanie u mnie chodzi 24 godziny na dobę... bo i tlenu wtedy więcej w wodzie, do tego dochodzi łapczywość przy jedzeniu... w końcu jakby nie było mam dośc sporo roślin w akwa... dziś napowietrzanie na dzień zakręciłam.
Martwi mnie tez jeszcze jedno... Jak ją wpuściłam spowrotem do akwa to zauważyłam że jej współtowarzyszka jest od niej większa... jakiś cm ale to się rzuca w oczy... a do tej pory rosły równo... Pewnie powiecie, że jestem przewrażliwiona ale siedzę pół dnia przed akwa i obserwuję ją bo tak do końca to właściwie nie wiem co jej jest... :(
tak czytam i czytam, jeden wkleił dwa linki, inny płacze ze mu rybka odeszla. no ale ostatecznie wiemy co to jest czy nie?? u mnie tez mieczyki zaczynaja padac, tracą równowage, opadają na dno i musze je wyłowic zeby inne go nie pozzeraly!! juz sam nei wiem co z tym zrobic!! niby plywają dobrze, ale gdy traca rownowage to odwracaja sie do gory brzuchem i mają postrzępione płetwy, szczegolnie tą największą, ogonową. co to moze byc i jak to leczyc?? mam akwarium ok, 50 litrow, od dluzszego czasu mam problemy z utrzymaniem porzadku (rosliny nie rosna tak jak powinny, mimo nawozenia zelazem i co2), ale rybki zyly w zdrowiu itd. od kiedy zobaczylem pierwsza cierpiaca rybke (czyli wczoraj) od razu skojarzylem to z ospa, bo niektore mialy biale plamki na ogonie. dolalem ten preparat tropicala i wspomagająca MFC, ale nic nie dalo poki co. dajcie znac!!!!!! blagam!!
Dubeltoovka! Nie daje sobie rąk obciąć, ale możliwe, że to jest to:
" Choroba posiada podobne objawy jak Pleśniawka. Chorobę tę wywołują bakterie oraz działanie toksyn i enzymów rozkładających białko wytwarzanych przez bakterie. Choroba rozwija się wewnątrz ciała, skrzelach i skórze. Chorobę może wywołać również stres wywołany transportem lub drastyczną zmianą środowiska życia ryby.
leczenie: stosujemy kąpiele krótkotrwałe i długotrwałe dodając odpowiedni środek do wody np. Trypaflavin ( 3 kąpiele po 8 godz.) lub Chloromycetyny (40mg/1l przez 10-20 godz. ) Unikamy stosowania siatki."
Ja stosowałam kąpiel w Akryflawinie /ma bardzo podobne dzialanie do Trypaflaviny/, fatczynie co 8 godzin zmieniałąm wodę (raz wypadło mi w środku nocy :? ) Następinie rybka została w osobnym zbiorniczku przez czas jakiś, w słabym r-rze akrylflawiny (1 kropla/1L), i raz na 2 dni robiłam jej kąpiel krótkotrwałą.
Dawkowanie:
8-godzinne: ok 2-3 kropel na litr wody *
Krótkotrwała: ok 10 kropel na litr wody przez 10-15 min ...*
___________________
* dawki zalecone mi przez Klaya
dubeltoovka
07-04-2004, 13:38
iz, dzięki ale Weloniastej już nie ma.. skróciliśmy jej męki...
a tak na przyszłość - jakie środki warto mieć w domowej apteczce..? bo ja mam tylko MFC i sól akwarystyczną... może ktoś da znać co warto mieć, gdzie kupić i jakie są ceny... z góry dzięki :-)
jakie środki warto mieć w domowej apteczce..?
Dobre pytanie :!:
No to zaczynamy :D
A) Substancje chemiczne apteczno-kuchenne :D :
1) sól niejodowana - jeden z najbardziej uniwersalnych i skutecznych związków o szerokim zastowowaniu
2) ODKAŻALINIKI (oczywiście nie wszystkie, ale część z nich na pewno posiadasz w domowej apteczce):
- chloramina
- trypaflawina / akryflawina
- rivanol
- zieleń malachitowa
- formalina
- woda utleniona
3) metronidazol (na nicienie) - na recepte w aptece; 80 groszy za listek
B) Gotowe preparaty: *
- MFC 2000 (zawiera zieleń malachitową) - odkaża, zwalcza pasożyty i grzyby
- ichtiosan (zawiera zieleń malachitową) - na ospe
- chloramina (zawiera chloramine T) - do odkażania i dezynfekcji
- akryflawina (zawiera akryflawinę? ) - do zwalczania pasożytów i odkażania wody
- crystal (zawiera błękit metylenowy) - wybielacz optyczny, jednak jest gotową formą błękitu więc może się przydać przy odkażaniu
- discus sept (zawiera metronidazol) - na nicienie
- mulitmineral (zawiera pierwiastki śladowe) - pomocny przy wzmacnianiu rybek po różnych paskudztwach
*gotowe preparaty wymienione przeze mnie to produkty firmy Tropical, dostaniesz je w każdym zoologu, wszystkie w cenie od 3 do 6 zł, a więc całkiem niedrogo. Jeśli chodzi o produkt witaminkowy (ostatni), podobno jest wiele innych lepszych porduktów od produktu Tropicala, podałam ten, gdyż innych nie znam.
Oczywiście podstawowa apteczka to nie to wszystko, wymieniłam aż tyle, ponieważ może nie każdy ma w domu formalinę, ale na pewno każdy ma wodę utlenioną :)
A teraz jeszcze na koniec PRZYKŁADOWY SKŁAD APTECZKI:
- sól niejodowana
- metronidazol
- woda utleniona
- trypaflawina / akryflawina
- ichtiosan
- MFC 2000
W jakiej sytuacji może być potrzebna woda utleniona??
Do odkażania sprzętu, głównego zbiornika, a nawet do kąpieli krótkotrwałych, oczywiście w odpowienim stężeniu.
dubeltoovka
07-05-2004, 11:29
iz.... jesteś WIELKA !!! :-)
Dziękuję Ci baaaardzo... Tak teraz myślę, czy Twoja odpowiedź nie powinna się znaleźć też w kompendium wiedzy dla początkujących... Dawno tam nie zaglądałam i nie przypominam sobie żeby takie wiadomości tam były... A to naprawdę bardzo przydatne bo kiedy coś się zaczyna dziać to człowiek panikuje...
Jeszcze raz dzięki ogromniaste i wielka buźka ode mnie :-)
Heh, dzięki Dubeltoovka :D
Nareszcie mogłam się komuś przydać...
POZDRAWIAM SERDECZNIE :!:
po kilku tygodniach od mojego postu znowu kilka moich rybek dopadlo te postrzepienie pletw. co wiecej, teraz znalazlem na to lekarstwo :). otoz, spowodowane jest to pasozytami, ktore atakuja te delikatne czesci miedzy pletwami ryb i przez co sa one takie "postrzepione". stosuje "Aquasan" zooleku i pomaga. jest to zbior wiekszosci potrzebnych bakterii w akwarium, ktore zwalczaja miedzy innymi te, ktore atakuja nasze ryby :). tak to pisze sobie na wszelki wypadek, w razie jakby ktos mial jakis taki podbny problem.
pozdrawiam
kret
po kilku tygodniach od mojego postu znowu kilka moich rybek dopadlo te postrzepienie pletw. co wiecej, teraz znalazlem na to lekarstwo :). otoz, spowodowane jest to pasozytami, ktore atakuja te delikatne czesci miedzy pletwami ryb i przez co sa one takie "postrzepione". stosuje "Aquasan" zooleku i pomaga. jest to zbior wiekszosci potrzebnych bakterii w akwarium, ktore zwalczaja miedzy innymi te, ktore atakuja nasze ryby :). tak to pisze sobie na wszelki wypadek, w razie jakby ktos mial jakis taki podbny problem.
pozdrawiam
kret
Zawiera co? Bakterie? Sorry ale to stężona chemia bakteriobójcza i żadna bakteria w butelce by nie wyżyła a skuteczne swoją drogą powinno być.
nie no, byc moze ze przesadzilem z tymi baktriami, moze nie to mialem na mysli. bardzo prawdopodobne ze to jest wlasnie chemia.
jednak w naszym akwarium czesto sie uzywa chemii (chociazby przy wymianie wody) i nie zakloca to zadnych procesow w akwarium. zapewniam jednak, ze aquasan jest skutecznym lekiem na te chorobę.
Skuteczności nie kwestionuję ale trzeba pamiętać, że to świństwo chemiczne i nie nadużywać. A co do podmian wody to zaręczam ci, że żadna chemia nie jest potrzebna a wręcz lepiej jej nie stosować.
jestem moze jeszcze amlo doswiadczonym akwarystą, ale jak sobie wyobrazasz podmiane wody bez antychlora????
Jakby ci to opisać? Bierzesz wiadro, nalewasz wody, odstawiasz na paręnaście godzin, wlewasz do akwa. Oczywiście jak woda jest tylko gazowana chlorem to wystarczy parę godzin - chlor ulatnia się bardzo szybko.