PDA

Zobacz pełną wersję : Bojek a towarzystwo...


pigula
09-12-2005, 22:43
Mam 48 l. baniaczek. Sporo w nim korzeni, połówka kokosa, trochę anubiasów i microsorum... Temp. 24-26 stopni. Baniak odkryty (oświetlenie jest umieszczone nad akwarium)... więc ze względu na ew. nowego lokatora jako przykrycie posłużyłaby mi szyba na wspornikach - z wycięciem na zainstalowaną już kaskadę).
Rybki, to: 1 zbrojnik niebieski (4 cm pomarańczowy albinos nieokreślonej płci), 2 żałobniczki, 4 platki i 7 kardynałków.
Mam pytanie: czy do tej gromadki mogę wpuścić samczyka bojownika (podobają mi się takie... mocno czerwono ubarwione). Nie wiem jak zareaguje na pomarańczowo ubarwione platki i co najważniejsze, na żółto/pomarańczowego "blondyna"...

wojttaszek
09-13-2005, 17:30
ja na twoim miejscu bym nie ryzykowal... Wiadomo czy mu coś nie odbije. Jak wiadomo bojowniki są hmmm... Bardzo, bardzo..eee..złośliwe :wink: Jak pisalem ja osobiscie bym go nie wpuscil

wojttaszek
09-13-2005, 17:30
ja na twoim miejscu bym nie ryzykowal... Wiadomo czy mu coś nie odbije. Jak wiadomo bojowniki są hmmm... Bardzo, bardzo..eee..złośliwe :wink: Jak pisalem ja osobiscie bym go nie wpuscil

jjoska
09-14-2005, 11:08
Witam
Miałam przez pewien czas bojowniki z dużą pomarańczową samicą zmieniaka. Gonitwy były ale nie szczególnie intensywne i z pewnością nie krwawe. Uważam żę tak jak i wśród innych rybek cechy osobnicze to podstawa. Mam trzy bojowniki: 1 samca szczególnie nielubiącego samicy gupika, 1 samiczka młodziudka najbardziej nieznosi również tej samicy, no i moja stara samiczka dożywająca u mnie to prawdziwy kiler :evil: .
Zabiła :!: 6 red cherry, zamęczyła kiryska, jest pierwsza przy jadle, gania wszystko co się rusza w akwa, łącznie z samcem i to prawdziwa jego Pani.
Tak więc wszystko zależy od tego na jakiego bojka trafisz.
Radziłabym kup jak najmłodsze osobniki i do samca koniecznie dodaj jedną lub dwie samice.

Darek69
09-14-2005, 15:17
Musze tutaj stanać w obronie Bojowników. Trzymam bojowniki juz od długiego czasu i naprawdę nie przypominam sobie bym miał jakieœ problemy z nimi... owszem, zdarzało się że czasami kogos pogoniły, ale jedynie tyle... Żeby kiedys jakšœ rybke zabiły, lub zamęczyły.... nie, nie zdarzyło się to w moim akwariumie. Nie wiem, może problem leży bardziej w braku kryjówek, zbyt małej ilosci roœlin...? Z tego co pamiętam na pomarańczowy (czerwony) kolor płetw bardziej reagował labeo bicolor.
Pozdrawiam.[/i][/b]

pigula
09-28-2005, 09:22
Wróciłam z małego urlopu i z obsada jest "prawie" bez zmian. Nadal... ulubiony zbrojnik (płeć cały czas nieokreślona - niby coś mu na pyszczku wyrasta, ale sama nie wiem) :) 4 platki, 2 żałobniczki i 6 kardynałków (1 samobójca wyskoczył, znalazłam sucharka na dywanie). Wczoraj widziałam w zoologiku fajnego czerwonego bojka... pływał w ogólnym akwarium z innymi rybciami - idealny kandydat do mojego baniaczka... Nie kupiłam :(
Facet ze sklepu powiedział, że żałobniczki mogą mu skubać płetwy - nie chciałam męczyć zwierza... No i co ja mam zrobić? :roll: :?

Paula88
11-15-2005, 17:05
Najlepiej znaleść kogoś kto hoduje bojowniki i kupić od tej osoby,a nie w sklepie.Bojki ze sklepu są trzymane w fatalnych warunkach przez co są jeszcze bardziej agresywne.Moj jest spokojny i nawet nie reaguje zbyt agresywnie na swoje odbicie w lusterku.