Paveletz
07-12-2005, 13:44
Lato jest szczególnym okresem dla każdego akwarysty. Wysoka temperatura i zwiększone nasłonecznienie pomieszczeń powoduje szereg problemów związanych z utrzymaniem właściwych warunków w zbiornikach. Bezproblemowo funkcjonujące przez wiele miesięcy akwaria nagle tracą stabilność biologiczną, pojawiają się plagi glonów i grzybów, woda traci klarowność a ryby zapadają na pozornie niewytłumaczalne i tajemnicze choroby.
Właśnie takie "letnie" choroby zbierają często w akwariach największe żniwo.
Jednym z częstszych letnich problemów są śnięcia ryb poprzedzone wyraźnymi problemami z oddychaniem. Przyczyną może być w tym przypadku gwałtowny wzrost ph wody spowodowany przez intensywnie rosnące rośliny. Długi dzień i większa ilość światła wspomaga proces fotosyntezy, rośliny zwiększają zapotrzebowanie na składniki pokarmowe. W gęsto zarośniętym akwarium, CO2 rozpuszczone w wodzie jest szybko zużywane a jego niedobory rośliny uzupełniają rozkładając węglany. Produktem ubocznym jest m. innymi wodorotlenek wapnia bezpośrednio odpowiedzialny za niekontrolowany i gwałtowny wzrost ph. W efekcie, u mniej tolerancyjnych gatunków ryb występują uszkodzenia skrzeli, płetw a nawet skóry. W wysokiej temperaturze przyspiesza w akwarium życie tzw. błony biologicznej odpowiedzialnej za wstępne procesy rozpadu odpadów organicznych. Zwiększony metabolizm ryb stanowi doskonałe źródło pokarmu dla żyjących w błonie bakterii, grzybów i pierwotniaków. Aktywność błony biologicznej wpływa na tępo cyklu azotowego. Gwałtownie asymilujące rośliny produkują duże ilości tlenu - niezbędnego dla bakterii uczestniczących w procesie przemian azotowych. Nie zawsze jednak wydajność bakterii wystarczy, aby przetworzyć wszystkie związki amonowe i wykorzystać większość nadprodukcji tlenu. W wodzie, której ph mocno wzrosło na skutek wzmożonej asymilacji roślin, nadmiar związków amonowych może spowodować szybki wzrost poziomu amoniaku. Toksyczne działanie amoniaku powoduje osłabienie ryb a przy większych stężeniach trudności oddechowe i porażenie układu nerwowego. Ryby ciężko oddychają, mają wyraźne problemy z pływaniem, koziołkują, czasami mają drgawki. Skutkiem ubocznym zwiększonej wydajności procesów biologicznych jest także szybsza koncentracja azotanów, które są znacznie mniej chętnie niż inne związki azotowe przyswajane przez rośliny. Mimo że ich właściwości toksyczne są znacznie mniejsze niż amoniaku, także po przekroczeniu pewnego poziomu mogą być niebezpieczne. Nawet tylko ich tylko "podwyższony poziom" może powodować u ryb stres i tym samym spadek odporności. Czasami zdarza się ze rano znajdujemy w akwarium martwe ryby. Tu winowajcą może być nadprodukcja tlenu w akwarium. Wysoka koncentracja tlenu w wodzie powoduje w ciągu dnia zwiększenie nasycenia krwi ryb gazem. Po zgaszeniu światła ustaje gwałtownie fotosynteza a rośliny zaczynają same pobierać tlen. W efekcie następuje zjawisko niemal identyczne jak w chorobie kesonowej. Martwe ryby mają czasami "wysadzone" gałki oczne lub rozdęte ciało. To samo zjawisko może spowodować niechcący sam akwarysta, który pragnąc ulżyć swoim podopiecznym schłodzi zbyt energicznie wodę w akwarium.
Trzeba wspomnieć, że bardzo często mamy do czynienia z wieloma schorzeniami występującymi jednocześnie. Ryby, których kondycja jest mocno osłabiona zapadają łatwo na wszelkiego rodzaju choroby grzybiczne i bakteryjne. Trudno wyliczyć wszystkie, ale warto przypomnieć o plistoforozie (choroba neonowa), ichtiosporidiozie, popularnej saprolegniozie (pleśniawka). Przykładowo grzyby Ichthyosporidium hoferi wykazują wysoką odporność na temperaturę i świetnie prosperują w szybko zmieniających się warunkach wodnych. W lato z uwagi na dostępność pokarmów żywych takich jak dafnia czy oczlik istnieje wysokie prawdopodobieństwo wprowadzenia tych grzybów do akwarium. Szybki cykl rozwojowy połączony ze zmniejszoną odpornością ryb sprzyja błyskawicznej infekcji całej obsady. Po około dwóch tygodniach można zaobserwować objawy choroby, do których - w zależności od miejsca ataku grzyba mogą należeć: chudnięcie, nienaturalny sposób pływania, opuchlizna w obrębie brzucha, wysadzenie gałki ocznej, problemy z oddychaniem, brak koordynacji ruchowej nastroszenie i odpadanie miejscami łusek i wtórne infekcje np. pleśniawką. Obsada wymiera stopniowo, co dodatkowo utrudnia właściwą ocenę sytuacji i podjęcie działań.
Chociaż w przypadku ichtiosporidozy trudno mówić o leczeniu warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno zjawisko. W wodzie o wyższej temperaturze wzrasta działanie zarówno toksyn jak i lekarstw. Nieuzasadnione lub nieodpowiednie stosowanie środków leczniczych może więc przynieść latem przeciwne niż zamierzone efekty i spowodować dalsze pogorszenie kondycji ryb.
Podsumowując, przyczyny "letnich" chorób są z reguły tak samo skomplikowane jak ich rozpoznanie i leczenie. Mimo wszystko mechanizm zachorowania jest taki sam jak zawsze: pogorszenie warunków wodnych pociągające za sobą spadek odporności ryb.
Literatura :
Diana L. Walstad "Ecology of the Planted Aquarium",
J. Antychowicz "Choroby ryb akwariowych",
A. K. Siwicki, J. Antychowicz, J. Waluga "Choroby ryb hodowlanych",
Czasopisma PZA "Akwarium" 2,3/88; 4,5-6/87; 1/90.
opcja "szukaj"...
Przeniosłem i przykleiłem ten artykuł - Jarek
Właśnie takie "letnie" choroby zbierają często w akwariach największe żniwo.
Jednym z częstszych letnich problemów są śnięcia ryb poprzedzone wyraźnymi problemami z oddychaniem. Przyczyną może być w tym przypadku gwałtowny wzrost ph wody spowodowany przez intensywnie rosnące rośliny. Długi dzień i większa ilość światła wspomaga proces fotosyntezy, rośliny zwiększają zapotrzebowanie na składniki pokarmowe. W gęsto zarośniętym akwarium, CO2 rozpuszczone w wodzie jest szybko zużywane a jego niedobory rośliny uzupełniają rozkładając węglany. Produktem ubocznym jest m. innymi wodorotlenek wapnia bezpośrednio odpowiedzialny za niekontrolowany i gwałtowny wzrost ph. W efekcie, u mniej tolerancyjnych gatunków ryb występują uszkodzenia skrzeli, płetw a nawet skóry. W wysokiej temperaturze przyspiesza w akwarium życie tzw. błony biologicznej odpowiedzialnej za wstępne procesy rozpadu odpadów organicznych. Zwiększony metabolizm ryb stanowi doskonałe źródło pokarmu dla żyjących w błonie bakterii, grzybów i pierwotniaków. Aktywność błony biologicznej wpływa na tępo cyklu azotowego. Gwałtownie asymilujące rośliny produkują duże ilości tlenu - niezbędnego dla bakterii uczestniczących w procesie przemian azotowych. Nie zawsze jednak wydajność bakterii wystarczy, aby przetworzyć wszystkie związki amonowe i wykorzystać większość nadprodukcji tlenu. W wodzie, której ph mocno wzrosło na skutek wzmożonej asymilacji roślin, nadmiar związków amonowych może spowodować szybki wzrost poziomu amoniaku. Toksyczne działanie amoniaku powoduje osłabienie ryb a przy większych stężeniach trudności oddechowe i porażenie układu nerwowego. Ryby ciężko oddychają, mają wyraźne problemy z pływaniem, koziołkują, czasami mają drgawki. Skutkiem ubocznym zwiększonej wydajności procesów biologicznych jest także szybsza koncentracja azotanów, które są znacznie mniej chętnie niż inne związki azotowe przyswajane przez rośliny. Mimo że ich właściwości toksyczne są znacznie mniejsze niż amoniaku, także po przekroczeniu pewnego poziomu mogą być niebezpieczne. Nawet tylko ich tylko "podwyższony poziom" może powodować u ryb stres i tym samym spadek odporności. Czasami zdarza się ze rano znajdujemy w akwarium martwe ryby. Tu winowajcą może być nadprodukcja tlenu w akwarium. Wysoka koncentracja tlenu w wodzie powoduje w ciągu dnia zwiększenie nasycenia krwi ryb gazem. Po zgaszeniu światła ustaje gwałtownie fotosynteza a rośliny zaczynają same pobierać tlen. W efekcie następuje zjawisko niemal identyczne jak w chorobie kesonowej. Martwe ryby mają czasami "wysadzone" gałki oczne lub rozdęte ciało. To samo zjawisko może spowodować niechcący sam akwarysta, który pragnąc ulżyć swoim podopiecznym schłodzi zbyt energicznie wodę w akwarium.
Trzeba wspomnieć, że bardzo często mamy do czynienia z wieloma schorzeniami występującymi jednocześnie. Ryby, których kondycja jest mocno osłabiona zapadają łatwo na wszelkiego rodzaju choroby grzybiczne i bakteryjne. Trudno wyliczyć wszystkie, ale warto przypomnieć o plistoforozie (choroba neonowa), ichtiosporidiozie, popularnej saprolegniozie (pleśniawka). Przykładowo grzyby Ichthyosporidium hoferi wykazują wysoką odporność na temperaturę i świetnie prosperują w szybko zmieniających się warunkach wodnych. W lato z uwagi na dostępność pokarmów żywych takich jak dafnia czy oczlik istnieje wysokie prawdopodobieństwo wprowadzenia tych grzybów do akwarium. Szybki cykl rozwojowy połączony ze zmniejszoną odpornością ryb sprzyja błyskawicznej infekcji całej obsady. Po około dwóch tygodniach można zaobserwować objawy choroby, do których - w zależności od miejsca ataku grzyba mogą należeć: chudnięcie, nienaturalny sposób pływania, opuchlizna w obrębie brzucha, wysadzenie gałki ocznej, problemy z oddychaniem, brak koordynacji ruchowej nastroszenie i odpadanie miejscami łusek i wtórne infekcje np. pleśniawką. Obsada wymiera stopniowo, co dodatkowo utrudnia właściwą ocenę sytuacji i podjęcie działań.
Chociaż w przypadku ichtiosporidozy trudno mówić o leczeniu warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno zjawisko. W wodzie o wyższej temperaturze wzrasta działanie zarówno toksyn jak i lekarstw. Nieuzasadnione lub nieodpowiednie stosowanie środków leczniczych może więc przynieść latem przeciwne niż zamierzone efekty i spowodować dalsze pogorszenie kondycji ryb.
Podsumowując, przyczyny "letnich" chorób są z reguły tak samo skomplikowane jak ich rozpoznanie i leczenie. Mimo wszystko mechanizm zachorowania jest taki sam jak zawsze: pogorszenie warunków wodnych pociągające za sobą spadek odporności ryb.
Literatura :
Diana L. Walstad "Ecology of the Planted Aquarium",
J. Antychowicz "Choroby ryb akwariowych",
A. K. Siwicki, J. Antychowicz, J. Waluga "Choroby ryb hodowlanych",
Czasopisma PZA "Akwarium" 2,3/88; 4,5-6/87; 1/90.
opcja "szukaj"...
Przeniosłem i przykleiłem ten artykuł - Jarek