Zobacz pełną wersję : Narybek żółtaczków indyjskich!!!!!
Właśnie zostałam szczęśliwą mamą!!! :D :D :D
Parka żółtaczków niespodziewanie obdarzyła mnie chmarą młodych!!! :D I to w akwa ogólnym!!!
Rodzice zawzięcie pilnują młodych, wszystkie ryby, które spróbują się zbliżyć są natychmiast przeganiane, nawet bocje trzymają się z daleka :D
Mam kilka pytań, bo to moje pierwsze doświadczenie z narybkiem ikrowym. Kiedy zacząć je karmić? Czym karmić i jak w akwa ogólnym? Czy rodzice mają szanse upilnować młode w akwa ogólnym?
Do tej pory miałam tylko narybek zmienniaków. Karmiłam je Microvitem Tropicala - czy to nie będzie za duże dla małych żółtaczków?
Dawidowski
07-04-2005, 17:39
odpowiedzi szukaj w ksiażce kucharskiej znajdziesz ją na tym forum w dziale kuchnia a małe jak mają woreczekj żułciowy to karmi sie po kiedy on zniknie okoóo 2-3 dni
z zółtaczkami jest o tyle fajna sprawa ze podobno karmią młode wydzieliną skurna podobnie jak u paletek (jeszcze niewiedziałem nikogo kto by to potwierdził wiec pilnie wypatruj tego zjawiska i jak coś to nas powiadom)
ja też zamieżam chodować te rybki tylko u nas na śląsku nie da sie nigdzie ich kupić przynajmniej narazie- niemasz pojęcia jak ci zazdroszcze
pamietaj o dodatku soli do wody w twoim akwa to uchroni młode przed chorobami
na neceie nie ma zadużo o tych superaśnych rybkach jest artukuł z miesiecznika "nasze akwa..." poprostu wpisz żółtaczek indyjski na googlach i napewno coś tam znajdziesz choć niema tego za dużo
powodzenia
Musze z radoscia poinformowac ze narybek przetrwal noc w raczej niezmienionej ilosci :)))))) Jest okolo 40-50 sztuk mlodych, oboje rodzice opiekuja sie maluchami - razem albo na zmiane :D
Jak tylko ktores male odplynie za daleko jest lapane w pyszczek przez rodzica i przenoszone do stadka. W nocy parka wykopala dołek pod korzeniem i tam pochowala mlode :))))
Pozostale ryby w akwa (obsada w podpisie) raczej nie interesuja sie narybkiem. Jedynie brzanki wysmukle probowaly polowac na mlode, wiec na jakis czas odlowilam je do drugiego akwa.
Nie zauwazylam aby mlode karmily sie wydzielina skorna rodzicow, mozliwe ze jest jest na to jeszcze za wczesnie. Dzisiaj nastawilam hodowle pierwotniakow, zobaczymy co z tego bedzie. Na razie na wszelki wypadek podaje strzykawka roztarte zoltko kurze, mrozonego solowca i mikrovit.
Jesli chodzi o sol, to dodaje 1,5 lyczeczki na 30 litrow wody. Jest to polowa dawki zalecanej dla zoltaczkow, jednak ze wzgledu na obecnosc innych gatunkow w akwarium uznalam ze taka ilosc bedzie optymalna. Ani z zoltaczkami ani z innymi rybami nie mialam do tej pory problemow zdrowotnych - wrecz przeciwnie - ryby sa pieknie wybarwione i pelne zycia, wiec chyba dobralam optymalne stezenie soli.
Dawidowski: dziwi ze nie ma u was zoltaczkow. Ja kompletowalam swoje stadko w dwoch roznych sklepach w Bialymstoku. Włascicel jednego zaopatuje sie chyba na gieldzie w Lodzi. Zawsze mi sie wydawalo, ze to w Bialymstoku ciezko cokolwiek dostac :wink: .
Wymieniony przez Ciebie artykul znam, jednak jak sam zauwazyles, duzo tam nie ma. Tak samo na necie. A szkoda, bo to naprawde bardzo piekne i ciekawe rybki :)))
Wczoraj pozyczylam od cioci cyfrowke i zrobilam troche fotek. Sa niestety marnej jakosci, ale cos tam zawsze widac. Postaram sie je zamiescic dzisiaj albo jutro w dziale "Rozmnazanie"
Pozdrawiam :)